Bielsko-Biała

5-letnia dziewczynka jechała sama pociągiem do Bielska-Białej. Zatrzymał ją celnik

today28.02.2026 11:14

Tło
share close

Do niecodziennej i groźnej sytuacji doszło w sobotni poranek w pociągu relacji Częstochowa – Bielsko-Biała. Jak podaje Dziennik Łódzki, funkcjonariusz Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego w Łodzi, podróżujący prywatnie poza służbą, zauważył w składzie małą dziewczynkę poruszającą się bez opieki dorosłych. Jego szybka reakcja doprowadziła do odnalezienia zaginionego dziecka.

Niepokojąca sytuacja w wagonie

Funkcjonariusz zwrócił uwagę na kilkuletnią dziewczynkę przemieszczającą się samotnie po pociągu. Z relacji wynika, że dziecko nie było pod opieką żadnej osoby dorosłej, co wzbudziło czujność podróżującego. Mężczyzna przez chwilę obserwował sytuację, upewniając się, czy w pobliżu nie pojawi się opiekun. Gdy nabrał przekonania, że dziewczynka może podróżować sama, postanowił zareagować.

Rozmowa z dzieckiem i szybkie zgłoszenie

Funkcjonariusz z Łodzi, będąc na prywatnym wyjeździe nawiązał kontakt z 5-latką i spróbował ustalić, dlaczego przebywa w pociągu bez opieki. Po krótkiej rozmowie i upewnieniu się, że w pobliżu nie ma rodziców ani opiekunów, natychmiast powiadomił dyżurnego Służby Celno-Skarbowej oraz policję. Jak się wkrótce okazało, jego podejrzenia były słuszne — dziecko było już poszukiwane przez policjantów jako zaginione.

Finał w Tychach

Dzięki szybkiej i odpowiedzialnej reakcji funkcjonariusza sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Dziewczynka została bezpiecznie przekazana pod opiekę policjantów w Tychach. Służby podkreślają, że postawa funkcjonariusza jest przykładem wzorowej czujności i odpowiedzialności obywatelskiej. W podobnych sytuacjach szybka reakcja świadków może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa dzieci.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]