Łzy i ogromny ból. Co dalej z Mają Chwalińską? Menadżer tłumaczy
Jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że Maja Chwalińska pewnie zamelduje się w drugiej rundzie Wimbledonu. Polka kontrolowała przebieg spotkania z Mananchayą Sawangkaew i była o krok od zakończenia meczu. W decydującym momencie doszło jednak do nieszczęśliwego poślizgnięcia, które całkowicie odmieniło losy rywalizacji.