Piłka nożna

Bartosz Martosz przed debiutem w reprezentacji Polski. „To zasługa trenerów i całej społeczności Podbeskidzia”

today21.09.2026 16:11

Tło
share close

Podbeskidzie Bielsko-Biała wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Betclic 1. Ligi. W 9. kolejce „Górale” zremisowali na Stadionie Miejskim, a punkt udało się uratować dopiero w końcówce spotkania. Po meczu o sytuacji zespołu oraz o niedawnym powołaniu do reprezentacji Polski U-20 opowiedział nam Bartosz Martosz.

„Górale” znów podzielili się punktami

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała po długiej przerwie wrócili na Stadion Miejski… i po raz kolejny musieli zadowolić się remisem. Niedzielne spotkanie z Unią Skierniewice zakończyło się wynikiem 1:1. To był już ósmy remis zespołu w tym sezonie.

Więcej na temat spotkania przeczytacie tutaj:

„Chcieliśmy w końcu zwyciężyć”

Niedługo po końcowym gwizdku arbitra udało nam się porozmawiać z Bartoszem Martoszem. Młody zawodnik nie ukrywał swojego rozczarowania z faktu, iż kolejny raz nie udało im się przełamać złej passy.

-Chcieliśmy w końcu zwyciężyć. To pierwsze zwycięstwo na pewno smakowałoby bardzo dobrze, ale niestety musimy poczekać na to jeszcze dłuższy czas – przyznał po meczu.

Teraz „Górali” czeka dość długa przerwa. W najbliższych tygodniach podopieczni Marcina Włodarskiego będą mieli sporo czasu na odpoczynek i spokojny trening, z uwagi na przerwę reprezentacyjną. Bielszczanie do rywalizacji powrócą dopiero 9 października – ich rywalem będzie Pogoń Siedlce.

Młody zawodnik po spotkaniu odniósł się także do ostatnich wyników drużyny. Zaznaczył, że muszą w końcu zacząć wygrywać, bo potencjał zespołu pozwala na osiąganie dużo lepszych rezultatów

– W tabeli jest bardzo duży ścisk, więc tak naprawdę każdy punkt jest cenny, ale nie możemy sobie pozwolić na to, żeby samymi remisami chcieć się utrzymać w tej lidze. Mamy tak mocną drużynę, że jesteśmy w stanie wskoczyć do górnej czołówki tabeli – wierzy młodzieżowiec Podbeskidzia.

Powołanie do reprezentacji

Mimo że wyniki drużyny mogą powodować spory niedosyt, sam Martosz w ostatnim czasie ma spore powody do zadowolenia. Regularne występy na poziomie Betclic 1. Ligi pozwoliły mu otrzymać pierwsze powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 20

– Naprawdę trzeba to docenić. Jestem bardzo zadowolony z tego, że będę miał szansę wystąpić z orzełkiem na piersi, ale bez mojej drużyny nic bym sam nie zrobił. To też zasługa trenerów, całego sztabu i całej społeczności Podbeskidzia – podkreślił zawodnik.

Cała rozmowa:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]