Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Inauguracja sezonu V ligi w Puńcowie dostarczyła emocji już od pierwszego gwizdka. Miejscowe Tempo rozpoczęło walkę o ligowe punkty od starcia z mocno przebudowanym GLKS-em Wilkowice. Goście przed sezonem zmienili nie tylko sporą część kadry, ale również szkoleniowca. W Wilkowicach pojawił się także Martin Polacek, bramkarz z doświadczeniem na poziomie Ekstraklasy i I ligi. Jak nowa drużyna GLKS-u zaprezentowała się w pierwszym meczu sezonu?
W 3. minucie spotkania licznie zgromadzeni kibice w Puńcowie byli świadkami pierwszej dogodnej okazji. W sytuacji sam na sam znalazł się Dominik Szczęch, ale na jego drodze stanął debiutujący w barwach Wilkowic Martin Polacek. Doświadczony bramkarz popisał się znakomitą interwencją.
Niecałe pięć minut później gospodarze ponownie zagrozili bramce GLKS-u. Tym razem strzał z pola karnego został jednak zablokowany przez jednego z obrońców.
W 13. minucie obraz gry zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pierwsza dogodna okazja Wilkowic zakończyła się bramką. Dawid Fender dośrodkował piłkę w pole karne, a sprytnym uderzeniem popisał się Patryk Walczak, który wyprowadził gości na prowadzenie.
Chwilę później mogło być już 0:2. Ponownie w roli głównej wystąpił Walczak, ale tym razem jego strzał zatrzymał się na poprzeczce.
Wilkowice coraz śmielej ruszały do przodu. W 22. minucie aktywny Walczak posłał piłkę na wolne pole do Dominika Kępysa. Napastnik GLKS-u znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego uderzenie ostemplowało słupek bramki Wojciecha Maciejowskiego.
Tempo nie zamierzało jednak odpuszczać. W 29. minucie Dawid Hanzel dopadł do prostopadłego podania i umieścił piłkę w siatce. Radość gospodarzy trwała jednak krótko – sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej i bramka nie została uznana.
Z minuty na minutę coraz lepiej prezentowali się podopieczni Rafała Bednarka. W 36. minucie pod bramką Puńcowa ponownie zrobiło się gorąco. Najpierw skutecznie interweniował Maciejowski, a chwilę później efektowna dobitka Kępysa po lekkim rykoszecie zatrzymała się na poprzeczce.
Wilkowice nie wykorzystały swoich szans i chwilę później zostały za to skarcone. W 37. minucie Tempo przeprowadziło składną akcję, po której piłka trafiła w pole karne do Bartłomieja Lorenca. Napastnik gospodarzy sprytnym uderzeniem pokonał Polacka i doprowadził do wyrównania.
Do przerwy w Puńcowie było 1:1. Obie drużyny miały swoje momenty, a wynik wydawał się sprawiedliwy. Jedno było pewne – po pierwszych 45 minutach kibice mogli liczyć na równie emocjonującą drugą połowę.
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej wymiany ciosów. W 52. minucie Tempo powinno wyjść na prowadzenie. Akcję na lewym skrzydle dośrodkowaniem zakończył Hernik, a piłka spadła pod nogi niepilnowanego Bartłomieja Lorenca. Wtedy po raz kolejny kunsztem popisał się Martin Polacek, który zachował zimną krew i odbił uderzenie z bliskiej odległości.
Dwie minuty później równie dobrą okazję mieli goście. Dawid Fender wyłożył piłkę na 15. metr do niepilnowanego Igora Kozyry, który zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Tym razem bohaterem został Wojciech Maciejowski. Bramkarz Tempa kapitalnie odbił mocne uderzenie zawodnika GLKS-u.
W 65. minucie stadion w Puńcowie niemal eksplodował. Gospodarze wykonywali rzut wolny niemal z połowy boiska. Do piłki podszedł Mateusz Madzia, który zdecydował się na bezpośrednie uderzenie. Futbolówka przeleciała nad wyżej ustawionym Polackiem i wpadła do bramki! Tempo objęło prowadzenie w niezwykłych okolicznościach.
Druga połowa nie układała się już po myśli zawodników Rafała Bednarka. Wilkowiczanie musieli szukać swoich szans przede wszystkim pojedynczymi zrywami. Jeden z nich miał miejsce w 75. minucie, gdy po dobrym przyjęciu piłki akcję strzałem zakończył Maciej Marzec. Uderzenie bez większych problemów wyłapał jednak Wojciech Maciejowski.
Trzy minuty później GLKS doprowadził do wyrównania. Marzec efektownym zwodem minął na skrzydle obrońcę Tempa, a następnie dograł piłkę w pole karne. Tam znalazł się debiutujący w barwach Wilkowic Rafał Starzyk, który skierował futbolówkę do siatki.
W końcówce żadna z drużyn nie zdołała już poważniej zagrozić bramce rywala. Inauguracja sezonu w Puńcowie zakończyła się więc remisem 2:2 i podziałem punktów.
Zobacz wypowiedzi bramkarzy po meczu:
Tempo Puńców – GLKS Wilkowice 2:2 (1:1)
Bramki:
0:1 Patryk Walczak 13’
1:1 Bartłomiej Lorenc 37’
2:1 Mateusz Madzia 65’
2:2 Rafał Starzyk 78’
Tempo Puńców:
Maciejewski – Hernik, Stasiak (Śmietana), Hanzel, Gabryś, Bodak (Gąska), Szlaiss, Rucki, Szczęch, Madzia, Lorenc
Trener: Kamil Sornat
GLKS Wilkowice:
Polacek – Mańdok (Marzec), Mędrek, Vasyliuk (Janik), Drewniak (Temba), Pieniądz, Wadas (Laszczak), Wnętrzak (Starzyk), Fender, Walczak (Kozyra), Kępys
Trener: Rafał Bednarek
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
GLKS Nacomi Wilkowice LKS Tempo Puńców Martin Polacek Top-Sport V liga
Ponadczasowa lista tanecznych hitów z kręgu muzyki euro dance. Największe z największych - hity wszech czasów w Twoim ulubionym radiu.
close
Copyright Radio BIELSKO