Piłka nożna

Miał kończyć z piłką, właśnie rozpoczął kolejny sezon. „Nie trzeba było mnie długo namawiać”

today04.08.2026 16:01

Tło
share close

LKS Leśna w miniony weekend w dramatycznych okolicznościach wywalczył awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Bohaterem został nowy nabytek klubu, Paweł Góra. Co ciekawe, jeszcze niedawno wydawało się, że golkiper po rozstaniu z Drzewiarzem Jasienica zakończy swoją przygodę z piłką. 

„To rzeczywiście miał być już koniec”

Paweł Góra latem rozstał się po trzech latach z Drzewiarzem Jasienica. Jak sam przyznaje, był bliski zakończenia gry w piłkę, jednak ostatecznie dał się skusić Leśnej. Miejscowy LKS, w którym zdążył już nawet zadebiutować, będzie jego pierwszym klubem z Żywiecczyzny. O podjęciu tego wyzwania zadecydowała znajomość z Mateuszem Stankiewiczem, szkoleniowcem zespołu.

– To rzeczywiście miał być już koniec, ale trudno jest tak szybko odciąć się od piłki. Dlatego podjąłem decyzję, żeby jeszcze nie odwieszać butów na kołku. Trener to mój znajomy i ten transfer wyniknął z luźnej rozmowy. Zapytał, czy byłaby opcja, żebym im pomógł. Zgodziłem się i tak trafiłem do Leśnej – nie trzeba było długo mnie namawiać. – zdradza kulisy transferu.

Wymarzony debiut

Golkiper, lokalnej publiczności przedstawił się w najlepszy możliwy sposób. Jego świetna postawa w końcówce pucharowego meczu ze Smrekiem Ślemień, a także podczas serii jedenastek, znacząco przyczyniła się do końcowego triumfu i sprawiła, że LKS Leśna gra dalej.

– Debiut udany, ale nie był łatwy. Musieliśmy wracać do tego meczu. Przegrywaliśmy już 0:2, ale w ciągu kilku minut zdobyliśmy dwie bramki i doprowadziliśmy do remisu. Udało się utrzymać ten wynik do końca, a rzuty karne, jak wiadomo, zawsze rządzą się swoimi prawami. Ja akurat to lubię, dobrze czuję się w seriach jedenastek i tym razem udało się obronić dwa strzały. Cieszę się, że mogłem w ten sposób pomóc drużynie. – podsumowuje Paweł Góra.

Z Pucharem Polski ma dobre wspomnienia

Warto przypomnieć, że dobre występy w pucharowych zmaganiach to nie jest dla niego pierwszyzna. Przed rokiem wraz z V-ligowym Drzewiarzem świętował triumf w Podokręgu Bielsko-Biała… triumf, w którym zresztą miał swój ogromny udział – to właśnie jego postawa w serii rzutów karnych przeciwko Iskrze Rybarzowice, dała drużynie z Jasienicy przepustkę do upragnionego finału. W nim skromnie 1:0 pokonali rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała. 

– Na Żywiecczyźnie jeszcze nie wygrałem (śmiech). Będziemy robić wszystko, żeby przejść do kolejnej rundy i zajść w tych rozgrywkach jak najdalej. Zauważyłem, że w klubie mają nawet hasło „Narodowy coraz bliżej”. Naszym następnym rywalem będzie Śrubiarnia, a wiadomo, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. – słyszymy od naszego rozmówcy.

Więcej na temat losowania Pucharu Polski:

Na koniec doświadczonego golkipera zapytaliśmy o plany na najbliższe miesiące. Czy pobyt w Leśnej to tylko krótki epizod, czy jednak planuje zostać tam nieco dłużej? – Na ten moment nie było żadnych konkretnych deklaracji ani rozmów w tej sprawie. Obecnie skupiamy się na rundzie jesiennej, a to, co wydarzy się później, pokaże czas. – odpowiedział krótko.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]