Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Podbeskidzie Bielsko-Biała wróciło z Mielca z jednym punktem. Długo jednak niewiele wskazywało, że drużynie uda się zapisać na swoim koncie jakiekolwiek punkty. Fatalny początek spotkania sprawił, że już po 20 minutach gospodarze prowadzili 3:0. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec mówił o „kompletnym chaosie” i wnioskach, jakie zespół musi wyciągnąć na przyszłość.
Podbeskidzie Bielsko-Biała sezon 2026/2027 zainaugurowało przed tygodniem w Legnicy, skąd przywieźli jeden punkt. Optymizm opadł jednak bardzo szybko. W Mielcu drużyna straciła trzy szybkie gole i w zasadzie mogło się wydawać, że jest już po meczu. Trafienia Tymoteusza Gmura, Pawła Kruszelnickiego i Krystiana Getingera zapewniły miejscowym sporą zaliczkę już po kilkudziesięciu minutach gry.
Ostatecznie zespół z Bielska-Białej na drugą połowę wyszedł odmieniony i zdołał odwrócić losy rywalizacji. Po golach Arkadiusza Kasperkiewicza, Marcina Urynowicza i Marcina Biernata z rzutu karnego, „Górale” wrócili do domu z jednopunktową zdobyczą.
Więcej na temat meczu:
Po meczu w wypowiedziach trenera próżno było szukać radości – Marcin Włodarski nie krył swojego rozczarowania wobec postawy drużyny w pierwszych minutach meczu. Jak mówił, na murawie panował kompletny chaos…
– Jestem zły, bo w pierwszej połowie kompletnie nie realizowaliśmy naszych założeń taktycznych. Mieliśmy zupełnie inaczej podchodzić do pressingu i do zawodników, wychodzących do piłki. Musimy też dojrzeć do tego, że jak tracimy gola, to nie możemy wszyscy biec do przodu – później nasz napastnik gra na wahadle, a środkowi pomocnicy w ataku – chaos kompletny, jak juniorzy, nie obrażając juniorów. Masakra, wstyd… – Nie krył swojego rozczarowania na pomeczowej konferencji prasowej Marcin Włodarski.
Przed drugą połową Włodarski dokonał trzech zmian. Na murawie pojawili się Arkadiusz Kasperkiewicz, Daniel Pietrszakiewicz i Wojciech Słomka. Roszady przyniosły zamierzony efekt, choć jak zauważa trener, po spotkaniu pozostał niedosyt.
– To, co się odbyło w przerwie, zostanie między nami, ale zareagowaliśmy pozytywnie. Na koniec dnia nie cieszymy się z tego punktu, bo przy wyniku 3:3 mieliśmy sytuacje, by ten mecz wygrać – mówił po spotkaniu trener – Powiedzieliśmy sobie po prostu prawdę (w przerwie – przyp. red.), że delikatnie mówiąc – nie możemy tak wyglądać w tej drugiej połowie – dodał po chwili szkoleniowiec.
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO