Piłka nożna

Szalony mecz w Mielcu! Podbeskidzie odrobiło trzybramkową stratę

today02.08.2026 19:35

Tło
share close

Niedzielne spotkanie 2. kolejki Betclic 1. Ligi pomiędzy Stalą Mielec a Podbeskidziem Bielsko-Biała to był prawdziwy rollercoaster emocji.  Gospodarze bardzo szybko wysunęli się na trzybramkowe prowadzenie, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Po przerwie „Górale” odwrócili losy meczu.

Trzy szybkie ciosy gospodarzy

Spotkanie dla piłkarzy Podbeskidzie rozpoczęło się w najgorszy możliwy sposób. Ledwie trzy minuty wystarczyły, by miejscowa Stal trafiła do siatki Konrada Forenca po raz pierwszy. Wynik meczu otworzył 18-letni Tymoteusz Gmur. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

Fatalny początek meczu w wykonaniu Podbeskidzie poskutkował jeszcze stratą dwóch goli. W 9. minucie miejscowa publiczność miała kolejny powód do radości. Trafienie Pawła Kruszelnickiego było kolejnym dowodem na to, że wszystko układa się po myśli gospodarzy.  Na domiar złego, w 20. minucie na listę strzelców wpisał się także Krystian Getinger.

Trzy celne ciosy poważnie zachwiały drużyną Marcina Włodarskiego, która nie mogła znaleźć sposobu na odpowiedź. Kilkukrotnie „szarpnąć” próbował Maksymilian Sitek, ale posyłane przez niego w głąb pola karnego piłki, najczęściej kończyły w rękach Macieja Gostomskiego. W rezultacie „Górale” pierwszą połowę kończyli z zaledwie jednym strzałem na koncie.

Zmiany odmieniły oblicze spotkania

Obraz gry diametralnie zmienił się dopiero po przerwie. Spory wpływ na to miały także zmiany, które przeprowadził szkoleniowiec. W miejsce Dalibora Takaca wszedł Wojciech Słomka, Maksymiliana Sitka zastąpił Daniel Pietraszkiewicz, a Arkadiusz Kasperkiewicz pojawił się na murawie za Kacpra Gacha

To właśnie ten ostatni ze zmienników wysłał pierwszy sygnał do ataku, pokonując w 56. minucie golkipera Stali. Na kolejny skuteczny atak rozpędzonego Podbeskidzia nie trzeba było czekać długo. Już w 62. minucie gola kontaktowego zdobył Marcin Urynowicz, notując tym samym drugi mecz z rzędu z bramką. 

Na wyrównanie również nie trzeba było czekać zbyt długo – w 64. w polu karnym sfaulowany został wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Yauheni Shykauka. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł niezawodny Marcin Biernat i pewnie umieścił piłkę w siatce. Jak czas pokazał, było to ostatnie trafienie w tym meczu. 

Stal Mielec 3:3 (3:0) Podbeskidzie Bielsko-Biała

1:0 Gmur (3′)

2:0 Kruszelnicki (9′)

3:0 Getinger (20′)

3:1 Kasperkiewicz (56′)

3:2 Urynowicz (62′)

3:3 Biernat (65′) (rzut karny)

Podbeskidzie Bielsko-Biała

 Trener: Marcin Włodarski

Forenc – Gach (46′ Kasperkiewicz), Sochań, Biernat, Sewerzyński, Urynowicz, Takac (46′ Słomka), Kolanko (73′ Martosz), Sitek (46′ Pietraszkiewicz), Tomczyk (59′ Shykauka) , Klisiewicz

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]