Piłka nożna

Skałka już z nowym trenerem! Są nadzieje na udany start w lidze

today01.08.2026 15:44

Tło
share close

Skałka Żabnica przygotowuje się do sezonu w nowych realiach. Po spadku z ligi okręgowej drużyna zagra w żywieckiej klasie A, ale zanim na dobre rozpoczęły się przygotowania, w klubie doszło do zmiany trenera i sporych ruchów kadrowych. Nowym szkoleniowcem zespołu został Piotr Motyka, a zarząd próbuje szybko uzupełnić kadrę po licznych odejściach.

Nowy trener po trudnym początku przygotowań

Ostatnie tygodnie w Żabnicy były dość nerwowe. Po spadku z ligi okręgowej zespół rozpoczął przygotowania do gry w klasie A, ale początek nie wyglądał tak, jak w klubie oczekiwano. Dotychczasowy trener, Tomasz Sala zrezygnował z prowadzenia drużyny. Jak przekazywał, jednym z głównych powodów była bardzo słaba frekwencja na pierwszych zajęciach przygotowawczych. (Więcej o odejściu trenera tutaj: Zmiana trenera tuż przed sezonem. Trudne lato spadkowicza)

Skałka musiała więc szybko znaleźć nowe rozwiązanie. I znalazła. Drużynę przejął Piotr Motyka, postać doskonale znana z boisk Żywiecczyzny. W przeszłości odpowiadający za wyniki Podhalanki Milówka.  Za nowym szkoleniowcem są już pierwsze jednostki treningowe. Jak słyszymy w klubie, frekwencja wyglądała na nich lepiej. W zajęciach pojawiają się zarówno zawodnicy z obecnej kadry, jak i piłkarze testowani oraz młodzież z okolicy, która ma szansę powalczyć o miejsce w drużynie.

Sporo ubytków, zarząd łata dziury

Największym wyzwaniem dla Skałki jest teraz kadra. Po spadku z ligi okręgowej w Żabnicy doszło do sporych zmian. Jak mówi nam Mariusz Krzus z zarządu klubu z Gminy Węgierska Górka, z zespołu zniknęła właściwie około połowa kadry. To oznacza, że klub musi budować drużynę niemal od nowa, już pod wymagania klasy A. Lista ubytków jest konkretna.

Bramkarz Robert Motyka pozostanie na poziomie Ligi Okręgowej, bowiem  skorzystał z oferty Borów Pietrzykowice. Robert Orzeł, jeden z wyróżniających się zawodników Skałki, prawdopodobnie trafi do Podhalanki Milówka. Marcin Koźlik ma z kolei zakotwiczyć w Magurze Bystra. Do tego dochodzi sytuacja skrzydłowego Mateusza Pochopnia, który najprawdopodobniej ze względu na obowiązki zawodowe zawiesi swoją przygodę z piłką. To kolejny ważny ubytek w drużynie, która i tak musiała przestawić się na nowe realia po spadku.

W Żabnicy nie zamierzają jednak załamywać rąk. Zarząd zabrał się do pracy, prowadzone są rozmowy z zawodnikami, a tematów transferowych ma być sporo. Celem jest przede wszystkim zasypanie dziur, poszerzenie kadry i stworzenie zespołu, który będzie w stanie dobrze wejść w sezon A-klasy.

Możliwy ciekawy powrót do Żabnicy

Skałka liczy, że połączenie kilku nowych zawodników, młodzieży z Żabnicy i pracy nowego trenera pozwoli drużynie szybko stanąć na nogi. Po spadku nie ma już miejsca na oglądanie się za siebie. Klub musi odnaleźć się w niższej lidze, ale też zbudować kadrę na tyle mocną, by nie mieć problemów z regularną rywalizacją.

Jednym z ciekawszych tematów dla kibiców może być możliwy powrót Damiana Tomiczka, który podobno mocno rozważa powrót do gry. To zawodnik, który w przeszłości zapisał w Żabnicy bardzo dobrą kartę, strzelając dla Skałki mnóstwo bramek, dlatego jego ponowne pojawienie się w Skałce byłoby ruchem nie tylko sportowym, ale też symbolicznym.

Na razie w klubie najważniejszy jest jednak spokój i praca u podstaw. Piotr Motyka poznaje drużynę, testowani zawodnicy walczą o miejsce, a zarząd szuka kolejnych rozwiązań kadrowych. Skałka po spadku zaczyna nowy rozdział — już w klasie A, z nowym trenerem i mocno przebudowywaną drużyną.

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]