Bielsko-Biała

Fałszywy alarm z telefonu postawił na nogi policję

today29.07.2026 10:51

Tło
share close

Nowoczesne systemy bezpieczeństwa potrafią uratować życie, ale czasem prowadzą również do niepotrzebnych interwencji służb. Przekonali się o tym policjanci z Bielska-Białej, którzy zostali wezwani do rzekomego wypadku na drodze ekspresowej S52. Jak się okazało, alarm wywołał… telefon komórkowy, który spadł z dachu pojazdu.

Zgłoszenie o możliwym wypadku na S52

Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej otrzymali zgłoszenie przekazane przez automatyczny system alarmowy telefonu komórkowego. Wynikało z niego, że na drodze ekspresowej S52, w rejonie centrum handlowego przy ul. Bohaterów Monte Cassino, mogło dojść do wypadku drogowego. Funkcjonariusze natychmiast udali się we wskazane miejsce, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Na miejscu nie zastali jednak żadnego rozbitego pojazdu ani osób poszkodowanych.

Telefon spadł z dachu samochodu

Policjanci rozpoczęli ustalanie okoliczności zdarzenia i szybko dotarli do właściciela telefonu. Okazało się, że mężczyzna wyjeżdżając z domu nieświadomie pozostawił smartfon na dachu swojego samochodu. Podczas jazdy urządzenie spadło na jezdnię. Siła uderzenia została zinterpretowana przez system bezpieczeństwa jako poważny wypadek drogowy, dlatego telefon automatycznie wysłał zgłoszenie do służb ratunkowych.

Policja sprawdza każde takie zgłoszenie

Jak podkreśla podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, każde zgłoszenie pochodzące z automatycznych systemów alarmowych traktowane jest jako realne zagrożenie. Choć tym razem interwencja okazała się fałszywym alarmem, funkcjonariusze zawsze muszą sprawdzić, czy rzeczywiście nie doszło do zdarzenia wymagającego natychmiastowej pomocy.

Nowoczesna technologia pomaga, ale bywa zawodna

Automatyczne systemy wykrywania wypadków montowane w smartfonach i samochodach niejednokrotnie pozwalają skrócić czas dotarcia służb ratunkowych do osób poszkodowanych. Dzięki nim pomoc może zostać wezwana nawet wtedy, gdy uczestnicy wypadku nie są w stanie samodzielnie zadzwonić pod numer alarmowy. Zdarza się jednak, że elektronika błędnie interpretuje silne uderzenie telefonu o twarde podłoże, gwałtowny wstrząs czy nawet przejazd przez głęboką nierówność jako poważny wypadek.

Apel policji do użytkowników smartfonów

Policjanci przypominają, aby podczas podróży odpowiednio zabezpieczać telefony i inne urządzenia elektroniczne. Nowoczesne technologie są ogromnym wsparciem dla służb ratunkowych, jednak tylko wtedy, gdy korzystamy z nich w sposób świadomy i odpowiedzialny. Fałszywe alarmy angażują bowiem patrole, które w tym czasie mogłyby nieść pomoc osobom naprawdę jej potrzebującym.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]