Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W tegorocznym Rajdzie Polski obejrzeliśmy kilka naprawdę nieprzyjemnych zwrotów akcji. Wiele załóg musiało przedwcześnie zakończyć swoją przygodę z rajdem. O kosztach związanych ze startem i z pokryciem strat samego wypadku zapytaliśmy ojca jednego z kierowców – Łukasza Przychodzkiego.
W niedzielę na odcinku specjalnym w Kiczycach, załoga Przychodzki – Przybyłek miała niebezpieczny wypadek. Przy dużej prędkości kierowca zbyt gwałtownie wcisnął pedał hamulca, w wyniku czego samochód stracił przyczepność, a auto wpadło do głębokiego rowu i wykonało bardzo niebezpieczny manewr w powietrzu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale samochód skończył w bardzo złym stanie.
Po samym zdarzeniu ciężko było ocenić, co dalej z pojazdem. Obecnie załoga czeka na ocenę delegata, od której będzie zależeć jego dalszy los:
– Na ten moment samochód trafi na warsztat, gdzie trzeba oszacować czy opłata się go naprawiać. Bardzo Ważne jest też to, że przyjedzie delegat techniczny z władz rajdowych, który oceni, czy jest uszkodzona klatka. To jest tak naprawdę główny element w tym aucie, bo jeżeli jest ona uszkodzona, to samochód nie nadaje się do naprawy. – słyszymy od Łukasza Przychodzkiego.
Ewentualny wypadek to jeden z czynników, który zdecydowanie podnosi koszty… a te i tak są przecież ogromne. Zawodnicy biorący udział w rywalizacji muszą liczyć się ze sporymi wydatkami. Naszego rozmówcę zapytaliśmy także, ile trzeba właściwie trzeba zapłacić za samo wpisanie załogi na listę startową oraz, jak wyglądają ceny kombinezonu, butów oraz kasku:
– Jeśli chodzi o wpisowe to dla młodej załogi wynosi ono 1100 złotych i jest ono najtańsze ze wszystkich. W zależności od klasy, do której się zgłaszamy to wpisowe jest dużo wyższe. Może to być 1400 złotych, albo nawet 2000 euro. Kolejną kwestią są kombinezon oraz buty. Taki zestaw kosztuje około 5-6 tysięcy. Do tego dochodzi również kask, który może kosztować nawet 30 tysięcy złotych. – mówił ojciec młodego kierowcy
Ceny wypożyczenia samochodu rajdowego (a takowym ściagała się załoga, która doznała wypadku w Kiczycach) są mocno zróżnicowane. Należy także pamiętać o odpowiednich oponach, których koszt jest wysoki, choć może być ciężki do jednoznacznego oszacowania…
– Syn na rajdzie jechał wypożyczonym autem. I tu znowu zaczynają się widełki „od/do”. Można wypożyczyć samochód za 5 tysięcy złotych, można wypożyczyć samochód za pół miliona złotych. Dużym kosztem są opony. Najtańszy koszt opony taki, który możemy w tym rajdzie użyć, to jest w granicach 600-700 złotych za oponę. A na taki rajd jest załoga, która może chcieć pojechać na czterech oponach, ale przynajmniej dwie zapasówki by się przydały. Minimum to jest powiedzmy 6 opon. Natomiast może być też tak, że tych opon potrzeba 16 czy 20. – podaje Przychodzki
Każda załoga, która bierze udział w rajdzie musi także zapewnić sobie odpowiedni nocleg, a także odpowiednią liczbę posiłków. Trzeba także zadbać o mechaników, których zespół musi zorganizować sobie sam. Tu znowu o konkertne wyliczenia poprosiliśmy naszego rozmówcę…
– Kolejny koszt to hotele i wyżywienie. Nie jest to wyżywienie, tylko i wyłącznie dla nas, bo potrzebujemy też mechaników, którzy nam ten samochód przygotują. Jeżeli wynajmujemy pojazd, to oczywiście najczęściej jest to samochód razem z tymi mechanikami. Jeżeli pojedziemy swoim, no to tak naprawdę musimy sobie zorganizować tych mechaników, czyli musimy zapłacić komuś za tą tak przysłowiową dniówkę, że na ten rajd przyjedzie… a taka dniówka mechanika, no to też jest minimum kilkaset złotych. No i teraz znowu, jeden zespół taki mniej profesjonalny będzie chciał przyjechać z jednym, z dwoma mechanikami. Będą zespoły, które będą chciały mieć pięciu, sześciu mechaników, a do tego parę osób, które pomagają. – opisuje
Na koniec zapytaliśmy jakiego paliwa przeważnie używa się w mniejszych rajdach oraz ile spalają samochody rajdowej czołówki Europy:
– Najczęściej te samochody w rajdzie okręgowym jeżdżą na paliwie 98, zwykłe paliwo ze stacji benzynowej. Nasz Citroen pali w granicach 17-18 litrów na odcinku specjalnym, więc można sobie wymnożyć, ile jest odcinków specjalnych do przejechania, ile jest kilometrów… i ile jest dojazdówki do przejechania. Natomiast taki samochód w pełni rajdowy z Mistrzostw Europy pali w granicach 60-80 litrów na 100 kilometrów i korzysta już z paliwa rajdowego, które kosztuje w granicach 20-30 zł za litr. – podaje nasz rozmówca
Autor:
Dawid Sztwiorok
[email protected]
Teatr, kino, muzyka, sztuka - czyli wszystko to, co interesuje kulturalnego człowieka.
close
Copyright Radio BIELSKO