Piłka nożna

Nowy trener przed końcem roku… A może wcześniej! „Prowadzimy rozmowy”

today03.11.2026 12:27

Tło
share close

Poszukiwania nowego szkoleniowca trwają. Po zakończeniu współpracy z Szymonem Miłkiem Cukrownik Chybie rozpoczął rozmowy z potencjalnymi następcami. Jak słyszymy, na liście pojawiło się już kilka nazwisk, a działacze chcieliby rozstrzygnąć kwestię obsady ławki trenerskiej jeszcze przed końcem roku, choć – jak słyszymy – wakat może zostać wypełniony nawet sporo wcześniej.

Zmiana po pięciu latach

Po niespełna pięciu latach pracy Szymon Miłek zdecydował się zakończyć swoją przygodę w Cukrowniku Chybie. Był to okres co najmniej udany. Szkoleniowiec na przestrzeni tych wszystkich sezonów poprowadził zespół do dwóch awansów. Od dłuższego czasu wysyłał jednak sygnały, że ten etap powoli dobiega końca. 

Ostatnie spotkanie rundy jesiennej, w którym jego podopieczni zmierzyli się z GKS-em Radziechowy-Wieprz domknęło ten blisko pięcioletni rozdział. Finalnie w pożegnalnym meczu  Cukrownik przegrał 1:2.

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

„Prowadzimy obecnie rozmowy z kilkoma kandydatami”

Decyzja o zakończeniu współpracy z Szymonem Miłkiem nie była więc dla władz klubu całkowitym zaskoczeniem. W Cukrowniku zdawano sobie sprawę, że szkoleniowiec może chcieć zmienić otoczenie. Teraz zarząd musi dołożyć wszelkich starań, by jak najszybciej wypełnić ten wakat.

– My już mniej więcej wiedzieliśmy, kto jest dostępny na rynku. Prowadzimy obecnie rozmowy z kilkoma kandydatami. To jest teraz kwestia udogodnienia warunków, więc ciężko mi jeszcze cokolwiek powiedzieć… Chcemy wybrać najlepszą opcję – zdradza nam prezes klubu – Daniel Poloczek.

Kiedy poznamy nazwisko nowego trenera?

Klub przeprowadził już rozmowy z co najmniej czterema potencjalnymi kandydatami. W części przypadków te kandydatury są wciąż bardzo poważnie rozważane. Ostatecznym terminem, jaki wskazuje prezes, jest koniec roku. Możliwe jednak, że nowy trener dołączy do klubu znacznie wcześniej.

– Chcielibyśmy podjąć decyzję możliwie szybko. Zimą nowy trener będzie mógł ocenić potencjał kadrowy zespołu i zdecydować, czy potrzebne są wzmocnienia, czy ewentualne przesunięcia w składzie. Zależy nam, żeby rozstrzygnąć tę kwestię jak najszybciej. Zakładamy scenariusz, że znajdziemy trenera maksymalnie do końca roku. – zapowiada prezes.

Wiosna przyniesie poprawę?

W klubie nie ukrywają, że runda jesienna nie przyniosła wyników, na które liczono. Jednocześnie zwracają uwagę na problemy kadrowe i kilka spotkań, w których ich zdaniem zabrakło szczęścia. 

– Myślę, że mieliśmy trochę pecha w tej rundzie. Ostatni mecz był świetny w naszym wykonaniu. Z naszej perspektywy – takiej kibicowskiej, bardzo dobrze się go oglądało, było dużo emocji, a mimo to przegraliśmy. Zabrakło nam trochę szczęścia – ocenił rozmówca.

Prezes zwrócił także uwagę na problemy kadrowe, z którymi drużyna musiała borykać się niemal przez całą połowę sezonu. Kontuzje i obowiązki prywatne sprawiały, że trener nie zawsze mógł korzystać z optymalnego zestawienia.

– Były mecze, w których przegrywaliśmy wysoko, ale mieliśmy też duże braki kadrowe. Zawodnicy wyjeżdżali, pojawiały się kontuzje. Z tego, co pamiętam z rozmów z trenerem, w zaledwie dwóch lub trzech spotkaniach mogliśmy zagrać w pełnym składzie, takim, jakiego on oczekiwał – zaznaczył.

Mimo słabszych wyników szkoleniowiec mógł liczyć na pełne wsparcie zarządu.  – Mieliśmy bardzo dobre relacje i mimo słabszej passy, kiedy nie wszystko układało się po naszej myśli, wierzyliśmy, że uda się wspólnie wyjść z trudniejszego okresu. To nie jest tak, że my zwolniliśmy Szymona Miłka – on sam zdecydował o rozstaniu. – tłumaczy nam sternik klubu.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]