powiat bielski

Czy odnaleziono Karolinę Wróbel? Ojciec zaginionej pojechał na miejsce odkrycia szczątków

today03.11.2026 10:37

Tło
share close

Odnalezienie ludzkich szczątków przy ulicy Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach wywołało poruszenie w mieście. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy szczątki należą do poszukiwanej Karoliny Wróbel. Głos zabrał ojciec zaginionej Piotr Wróbel, który po otrzymaniu informacji o odkryciu pojechał na miejsce. Rodzina czeka teraz na wyniki badań DNA.

Ludzkie szczątki w znacznym stopniu rozkładu ujawniono wczoraj podczas prac rozbiórkowych prowadzonych na gminnej działce przy ulicy Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach. Odkrycia dokonał operator koparki.

Na miejscu przez wiele godzin pracowali policyjni technicy kryminalistyki. W czynnościach uczestniczył również prokurator.

Informacja o znalezisku dotarła także do Piotra Wróbla, ojca Karoliny Wróbel, która zaginęła 3 stycznia 2025 roku.

Mężczyzna przekazał, że natychmiast udał się na ulicę Narutowicza. – Przeszedłem za policyjną taśmę, próbując podejść bliżej miejsca, w którym pracowali funkcjonariusze. Policjanci kazali mi się jednak cofnąć. Udało mi się z nimi porozmawiać – relacjonuje. 

Ojciec zaginionej przyznaje, że od miesięcy każdego dnia zastanawia się, co stało się z jego córką.

– Jako ojciec nie potrafię przestać wierzyć, że moja córka może jeszcze żyć – mówi Piotr Wróbel.

Czy to szczątki Karoliny Wróbel? Trzeba poczekać na badania DNA

Tożsamość osoby, której szczątki znaleziono przy ulicy Narutowicza, jest nieznana. Ze względu na zaawansowany rozkład konieczne są badania genetyczne.

Rodzinie Karoliny Wróbel przekazano, że wstępne wyniki badań powinny być znane już w ciągu najbliższych kilku dni. Jednak szefowa Prokuratury Rejonowej w Pszczynie prok. Anna Janik poinformowała naszą redakcję, że wyniki badań DNA mogą być znane dopiero za dwa lub trzy tygodnie.

Z kolei Dawid Burzacki, koordynator zespołu detektywów prowadzących działania w sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel zwraca uwagę, że znaczenie mają nie tylko badania DNA, lecz także ślady zabezpieczone podczas oględzin.

Ponieważ szczątki ujawniono w trakcie prac prowadzonych koparką, biegli mogą być zmuszeni do ustalenia, czy doszło do przemieszczenia materiału dowodowego lub uszkodzenia szczątków podczas rozbiórki.

– Jeżeli badania genetyczne potwierdzą, że odnalezione szczątki należą do Karoliny Wróbel, śledztwo może wejść w zupełnie nowy etap. Wówczas jednym z najważniejszych zadań będzie ustalenie przyczyny i mechanizmu śmierci, a także okoliczności, w jakich ciało znalazło się właśnie w tym miejscu – mówi Dawid Burzacki.

– Kluczowe znaczenie mogą mieć badania z zakresu medycyny sądowej i antropologii sądowej. Biegli będą mogli ocenić, w jakim stanie zachowały się poszczególne elementy szkieletu, czy występują na nich obrażenia mechaniczne, złamania albo inne zmiany mogące wskazywać na działanie osób trzecich. Istotne będzie również ustalenie, czy ewentualne uszkodzenia powstały za życia, w okresie okołozgonowym, czy już po śmierci, na przykład wskutek procesów rozkładu, działania czynników środowiskowych lub prac budowlanych.

Kolejnym niezwykle ważnym zagadnieniem będzie próba określenia czasu, jaki upłynął od śmierci. Przy zaawansowanym rozkładzie jest to zadanie bardzo trudne. Biegli muszą uwzględnić warunki środowiskowe, temperaturę, wilgotność, dostęp powietrza, sposób zalegania szczątków oraz wiele innych czynników wpływających na procesy pośmiertne. Nie zawsze możliwe jest precyzyjne określenie daty zgonu, szczególnie gdy od śmierci mogło upłynąć kilkanaście miesięcy lub więcej.

Z punktu widzenia rekonstrukcji kryminalistycznej niezwykle istotne będzie również ustalenie, czy miejsce odnalezienia szczątków jest pierwotnym miejscem pozostawienia ciała, czy też zostało ono tam przeniesione – komentuje detektyw.

Na razie jednak nie wiemy, do kogo należą znalezione szczątki.

Posesja przy ul. Narutowicza, na której znaleziono ludzkie szczątki; fot. Dawid Burzacki, Agencja Detektywistyczna

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]