Piłka nożna

Koszmar Rekordu! Punkty odebrali im piłkarze związani z Podbeskidziem

today31.10.2026 15:09

Tło
share close

Sobotnie popołudnie przyniosło nam drugoligowe emocje związane z Rekordem Bielsko-Biała. Podopieczni Piotra Tworka udali się na wyjazdowe spotkanie do Krakowa, gdzie czekała ich rywalizacja z miejscowym Hutnikiem. Mimo obiecującej pierwszej połowy zespół wrócił z tego meczu bez punktów. Decydujące okazały się gole zawodników związanych z Podbeskidziem! Do bramki Wiktora Kaczorowskiego trafiali wypożyczony Oskar Zawada, a także Bartosz Florek.

W oczekiwaniu na wygraną

Oba zespoły do sobotniej rywalizacji w ramach 14. kolejki sezonu Betclic 2. Ligi przystąpiły po słabszych tygodniach. Rekord Bielsko-Biała na zwycięstwo czekał bowiem od 18 września, gospodarze natomiast w ostatnich siedmiu spotkaniach zdołali wygrać jedynie raz. To z pewnością motywowało oba zespoły i sprawiało, że walka o punkty nabierała dodatkowego znaczenia.

Zaczęło się obiecująco

Po pierwszej połowie mogło się wydawać, że wszystko skłania się ku temu, by komplet punktów wraz z Rekordem wrócił do Cygańskiego Lasu. Jeszcze przed przerwą dwukrotnie do bramki rywali trafił Daniel Świderski. Doświadczony napastnik bielskiego zespołu w imponującym stylu zaznaczył więc swoją obecność w kadrze meczowej, co nie było takie oczywiste w ostatnich tygodniach.

Mimo dwubramkowego prowadzenia na półmetku zawodów nie można było powiedzieć, że sytuacja boiskowa jest pod kontrolą Rekordzistów. Gospodarze pokazywali co jakiś czas, że są w stanie zagrozić defensywie przyjezdnych. Długo jednak nie przekładało się to na zmianę wyniku. 

Trzy celne ciosy Hutnika

Przełom nastąpił dopiero w 70. minucie spotkania. Impas zespołu przełamał kojarzony w Bielsku-Białej, Bartosz Florek. Zawodnik ma bowiem za sobą dwuletnią przygodę w Podbeskidziu Bielsko-Biała, które latem zamienił na Hutnika Kraków. Zmartwienia bielskich fanów pogłębiły się dziesięć minut później – autorem trafienia ponownie został gracz kojarzony z derbowym rywalem. Wypożyczony z ekipy „Górali” Oskar Zawada doprowadził do wyrównania w tym meczu.

Na domiar złego, niedługo przed końcowym gwizdkiem arbitra piłka do siatki Wiktora Kaczorowskiego wpadła jeszcze raz. Drugim trafieniem popisał się Bartosz Florek, czym, jak czas pokazał, przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.

Seria Rekordu Bielsko-Biała bez zwycięstwa wciąż trwa.  To już piąty mecz z kolei, który kończy się dla nich bez kompletu punktów.

Hutnik Kraków 0:2 (3:2) Rekord Bielsko-Biała

Rekord Bielsko-Biała:

Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Kareta, Mazurek, Gibiec (84′ Klichowicz), Ściślak, Kempny (58′ Tekieli), Ceglarz (84′ Sobociński), Kasprowicz (66′ Ryś), Świderski (66′ Kasprzak)

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]