Wilk zaatakował stado owiecMagda FritzMagda Fritz

Wilk zaatakował stado owiec

Takie sytuacje były przynajmniej dwie.Pani Teresa Kawik, która prowadzi z mężem gospodarstwo w centrum Brennej straciła 5 zwierząt. Wczoraj znaleziono jedną zagryzioną owcę, dzisiaj jagnię oraz 3 zwierzęta pogryzione które najprawdopodobniej nie przeżyją. Posłuchajcie. 

"Od 3 tygodni mieliśmy stado na Malinie i był spokój"- relacjonuje gospodyni. Ostatni raz do takiego incydentu w tym konkretnym gospodarstwie doszło jesienią, wtedy zagryziona została jedna owca. Wiosną wilk spróbował zaatakować raz. 

Robert Mysłajek ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" mówi, że takie przypadki zdarzają się wszędzie, gdzie występują duże ssaki drapieżne. Bywa, że sprawcami są jednak psy. Właściciele owiec powinni zgłaszać takie przypadki, nawet nieudane próby ataku do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Im szybciej to zrobią, tym łatwiej będzie stwierdzić kto odpowiada za zaatakowanie zwierząt. Posłuchajcie. 

Jak dowiedzieliśmy się w katowickiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska nie ma wątpliwości, że 2 ostatnie ataki były dziełem wilka. "Od początku roku takich zgłoszeń otrzymaliśmy kilkanaście z obszaru Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Jeśli potwierdzono, że szkoda rzeczywiście została dokonana przez wilki, a stado było zarejestrowane, wówczas każdorazowo hodowcy wypłacane jest odszkodowanie"- mówi Łukasz Zych, rzecznik prasowy RDOŚ w Katowicach. 

Ważna wiadomość jest taka, że turyści w Beskidach nie mają powodów do obaw. Jak mówi Robert Mysłajek, drapieżniki to bardzo płochliwe zwierzęta i raczej na szlaku ich nie spotkamy.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: