Tym czymś pojechał w góry. Ratownicy w akcji
GOPR Beskidy
Paweł ChudeckiPaweł Chudecki

Tym czymś pojechał w góry. Ratownicy w akcji

Nie wiedział gdzie dokładnie jest, był potłuczony i wychłodzony.
O 8 rano ratownicy dyżurni z na Hali Miziowej otrzymali z Centralnej Stacji Ratunkowej zgłoszenie
o mężczyźnie, który poruszając się pojazdem czterokołowym utknął pomiędzy szczytami Romanki i  Słowianki. Fatalne warunki atmosferyczne i rozległy obszar działań zaangażował w akcję ratowników wszystkich sekcji operacyjnych. Jak informuje GOPR Beskidy, w rejon wypadku wyjechał na quadzie zespół z Hali Miziowej, a od strony Sopotni Małej ratownicy z sekcji Żywiec. To właśnie oni ze względu na bliższą odległość, jako pierwsi dotarli do poszkodowanego. Mężczyzna został zaopatrzony i ewakuowany do miejsca przekazania Zespołowi Ratownictwa Medycznego.


Zobacz inne wiadomości tego autora: