Panika w urzędzie
Magda Fritz/Starostwo Powiatowe w Bielsku-Białej
Agnieszka DąbrowskaAgnieszka Dąbrowska

Panika w urzędzie

Blady strach padł na urzędników Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej. Podejrzewali, że jeden z pracowników może mieć koronawirusa.Obawiają się o swoje zdrowie. "Nikt o niczym nas nie informuje, nie wiemy jakie były wyniki testów" - mówi nam urzędniczka bielskiego Starostwa Powiatowego. Zadzwoniła do nas po tym, jak okazało się, że jeden z pracowników miał kontakt z kobietą, która została objęta kwarantanną. Miała ona styczność z osobą zakażoną koronawirusem. W wydziale komunikacji zaczęła się panika, zwłaszcza, że pracujący tam mężczyzna zaczął się źle czuć. Mamy dobre wiadomości - sanepid zajął się sprawą i wynik badania u kobiety poddanej kwarantannie wyszedł ujemny. Pracownik starostwa nie mógł więc się od niej zarazić - przekazuje nam rzeczniczka urzędu Magda Fritz. Dodaje, że w takich przypadkach zachowane zostają wszelkie środki ostrożności. Posłuchajcie!
 
Apeluje, żeby wszelkie podobne wątpliwości zgłaszać przełożonym. Obecnie połowa pracowników tego urzędu pracuje zdalnie.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: