"Pani jest diabłem wcielonym". Radnemu puściły nerwy [AKTUALIZACJA]
fot. Paweł Sowa/Wydział prasowy UM w B-B
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

"Pani jest diabłem wcielonym". Radnemu puściły nerwy [AKTUALIZACJA]

Dyskusja na temat protestów kobiet obudziła wczoraj na sesji miejskiej w Bielsku-Białej niespodziewane emocje.Kilkoro radnych klubu PiS domagało się interwencji policji i straży miejskiej, które skutkowałyby zaprzestaniem manifestacji.

- Padają wulgarne słowa pod adresem rządu i PiS-u, i tak nie może być. Poza tym to są wszystko zgromadzenia nielegalne, gdyż w dobie pandemii nikt im nie dał zezwolenia - mówiła radna Barbara Waluś.

Na te słowa i jeszcze kilka innych argumentów odpowiedział radny Krzysztof Jazowy (PO), który gorąco do udziału w protestach namawiał. W pewnym momencie dyskusja wymknęła się spod kontroli... Posłuchaj.

- Ja chciałem się zwrócić z serdecznym apelem do wszystkich radnych, aby codziennie wzięli udział w "spacerze" w obronie wolności kobiet [...], aby wyrazić swoje wsparcie dla praw kobiet. Zwracam się do opętanych przez diabła, panią radną Waluś i radnego Gacka, aby się opamiętali i nie opowiadali bzdur, ponieważ wyroki, które są wydane przez Trybunał Konstytucyjny są niezgodne z prawem [...] - mówił radny Krzysztof Jazowy

Sesja miejska w Bielsku-Białej odbyła się wczoraj zdalnie. Przez kłopoty techniczne trzeba było ją przełożyć o 3 godz.

AKTUALIZACJA:

W związku z tym co stało się na sesji, klub radnych Niezależni.BB wydał oświadczenie:

Samorząd nie powinien być miejscem ideologicznych starć. Każdy z radnych ma określone poglądy i mnóstwo sposobności, aby je zamanifestować. Jednakże od Rady Miejskiej mieszkańcy nie oczekują wykrzykiwania haseł, lecz zajmowania się problemami miasta dla pożytku całej jego społeczności. Na ostatniej sesji Rady doszło do zachowań niezgodnych nie tylko z samorządowym, ale i kulturowym kodeksem obowiązującym osoby publiczne. Doszło do obrażania części radnych i używania wulgaryzmów. Apelujemy do uczestników tej scysji o opamiętanie się, a do pozostałych dwóch klubów w Radzie, by skupiły się na pracy dla dobra publicznego, a nie na wzajemnych oskarżeniach. Nie dajmy się podzielić ideologom - wszyscy mieszkamy w jednym mieście!

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: