Brali udział w protestach. Teraz mają się zjawić w komendzie
fot. arch.
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Brali udział w protestach. Teraz mają się zjawić w komendzie

Strajk Kobiet w Bielsku-Białej poinformował o tym, że uczestnicy protestów otrzymują wezwanie na przesłuchanie. I to "nie jest przesłuchanie w charakterze świadka".
Kilka dni temu w mediach społecznościowych opublikowano wpis w tonie wyraźnego rozczarowania. Autorka (lub autor) przypomina przebieg jesiennej akcji protestacyjnej i "spacerów" jakie odbywały się ulicami Bielska-Białej.

Pamiętacie radość i wdzięczność, że w naszym mieście policja nie spisuje spacerowiczów, nie wywozi na przesłuchania, nie używa siły fizycznej? Pamiętacie róże rozdawane policjantom za to, że „są z nami” i nas „chronią”? Dziś już możemy powiedzieć, że te róże i gromkie podziękowania były zdecydowanie przedwczesne! Okazało się, że bielska policja działa po prostu w innym rytmie… Mamy już wezwanie na przesłuchanie (bez wcześniejszego spisania!)! I to nie w charakterze świadka... - czytamy na facebookowym profilu.

Co na to komenda policji? Potwierdza, że wezwano kilka osób, które uczestniczyły w tzw. motoproteście i "spacerach". W  tym pierwszym przypadku chodzi o wykroczenie związane z tamowaniem oraz blokowaniem ruchu, o czym mówi art. 90 kodeksu wykroczeń. Publiczne używanie wulgaryzmów i słów nieprzyzwoitych jest analizowane w stosunku do kilku osób, które brały udział w pieszej formie protestu
 
Na dziś (13.01) planowana jest kolejna akcja w ramach Strajku Kobiet w Bielsku-Białej, będzie to "spacer na pocztę". 


Zobacz inne wiadomości tego autora: