Rozwiązano problem zabaw alkoholowych
fot.: pixabay.com
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Rozwiązano problem zabaw alkoholowych

Nie spóźniony św. Mikołaj, czy aniołek, a przodowniczka pracy rozdawała dzieciom prezenty w styczniu 1951 roku w Bielsku-Białej. To z okazji stworzonego specjalnie na tę okazję dnia choinki. Prasa partyjna z kolei z dumą informowała wtedy, że na terenie Bielska-Białej nie odbyła się ani jedna zabawa alkoholowa! Jak wyglądało życie w naszym mieście 70 lat temu opisuje w swojej najnowszej książce historyk Jacek Kachel. „Był rok 1951” to pierwsza publikacja poświęcona niezwykle ważnemu wydarzeniu w historii Bielska-Białej, a mianowicie... połączeniu Bielska i Białej Krakowskiej. Zdecydował o tym Sejm na posiedzeniu 30 grudnia 1950 roku. Decyzję tę zatwierdziła sesja zjednoczeniowa Miejskich Rad Narodowych Bielska i Białej Krakowskiej 20 stycznia 1951 r. Wtedy właśnie wybrano władze nowego miasta, którego nazwa odtąd brzmi: Bielsko-Biała. 

Jacek Kachel opisuje jednak nie tylko proces polityczny, który do zjednoczenia obu miast doprowadził, ale przede wszystkim życie zwykłych bielszczan i bialan w roku 1951. A jest to lektura fascynująca! Można się z niej dowiedzieć na przykład, że 70 lat temu w Bielsku-Białej obowiązywała prohibicja. Wtedy też odwołano Dziadka Mroza, a podarki dla dzieci przekazywali przodownicy pracy. Natomiast biura turystyczne nie organizowały wyjazdów tam, gdzie życzyli sobie mieszkańcy, a tam gdzie chciało partyjne biuro. 
Oto kilka przygotowanych przez autora okruchów historii Bielska-Białej przygotowanych specjalnie dla Radia Bielsko. Wszystkie opowieści znajdziecie w publikacji „Był rok 1951”.
 
Nowa świecka tradycja 
 
Oto na łamach gazet pojawiają się relacje z tradycyjnych spotkań choinkowych, gdzie już można w całej rozciągłości poczuć specyfikę tamtych czasów. Te spotkania nie są już dawno organizowane w grudniu, aby nie łączyć się z tradycją Bożego Narodzenia i przez to jej pośrednio nie podtrzymywać. Teraz w ramach nowej świeckiej tradycji, zorganizowano dzień choinki, podczas którego poszczególne zakłady pracy obdarowują dzieci. Dodatkowego smaczku tym informacją dodaje fakt, że podarki nie daje już „klerykalny” aniołek czy św. Mikołaj, zrezygnowano nawet z kojarzonego z nimi „dziadka mroza”, a tę zaszczytną funkcje darczyńcy powierzono... przodownikom pracy. I tak na przykład w Bielskich Zakładach Lniarskich UNIA za „śnieżynkę” robiła przodowniczka pracy towarzyszka Helena Caputa. Posłuchaj
 
Analfabetyzmowi STOP!
 
W styczniu 1951 roku postanowiono ostatecznie rozwiązać problem analfabetów. Zakłady pracy zostały zobowiązane, aby przeprowadzić odpowiednie rozeznanie i podjąć kroki zaradcze. Jako pierwsze o likwidacji w swoim miejscu pracy analfabetyzmu zgłosiły Zakłady Obić Zgrzebnych, które zakończyły kurs dla ostatnich 22 pracowników. Na drugim końcu jako czarną owcę wskazywano Zakład nr 2 w Białej, który podlegał Zarządowi Okręgowemu ZZ Metalowców. Tam nie tylko nie wdrożono walki z analfabetyzmem, ale nawet nie umiano podać ile takich osób jest w zakładzie.....
 
Turystyka socjalistyczna 
 
Wszędzie też widać, nowe podejście do potrzeb ludności i wdrożenie gospodarki planowej. I tak na wspólnym zebraniu przedstawiciele Związków Zawodowych, Orbisu, PTTK i PKP zawnioskowali, że należy skończyć z organizowaniem wycieczek tam gdzie... chcą pracownicy, bowiem prowadzi to do niepotrzebnych problemów z miejscami noclegowymi i aprowizacją. Wycieczki należy skierować nie tylko do miejscowości turystycznych, ale również do takich, gdzie świat pracy mógłby się zapoznać z budownictwem socjalistycznym… Posłuchaj
 
Prohibicja oficjalna
 
Prasa partyjna z dumą informowała, że w styczniu 1951 roku na terenie Bielska-Białej nie odbyła się ani jedna zabawa alkoholowa. Prohibicje na zabawach tanecznych wprowadziła MRN i nie wydała żadnego zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Dotychczasowe obserwacje wykazały, że (mimo tego zobowiązania) niektórzy uczestnicy zabaw bez zgody komitetu organizacyjnego przynoszą napoje alkoholowe ze sobą. Organizatorzy zabaw czuwają nad tym, aby konsumpcja „importowanego” alkoholu nie odbywała się na zabawie. Jak łatwo się domyślić, aby obejść ten zakaz ludzie pili alkohol na zewnątrz lokalu na stojaka, a w lokalu herbatkę. Tym sposobem 100% zabaw w Bielsku-Białej było całkowicie bezalkoholowych. Posłuchaj
 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2

Nagranie 3



Zobacz inne wiadomości tego autora: