Mieszkańcy zostali bez apteki
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Mieszkańcy zostali bez apteki

Żadna z aptek w Żywcu nie pracuje w nocy. Jest co prawda uchwała rady powiatu żywieckiego, która ustala harmonogram dyżurów aptek w nocy, niedziele oraz święta. Nie jest jednak realizowana.Przekonała się o tym na własnej skórze nasza słuchaczka, której córka zaczęła w nocy gorączkować. Posłuchaj
- Ja akurat jakoś sobie poradziłam, ale co z ludźmi, którzy potrzebowaliby pilnie leku np. z Ujsół, Słotwiny czy Korbielowa, którzy do Bielska-Białej mają 60 km? - pyta retorycznie pani Beata. Posłuchaj

Dyżury pełnione w aptekach w porze nocnej oraz w dni wolne od pracy na terenie Żywca zostały zawieszone przez farmacetów, gdy w naszym kraju wybuchła pandemia. Informowaliśmy o tym Tutaj.

W pisemnym wyjaśnieniu jakie otrzymaliśmy aptekarze wyjaśniają, że borykają się z kłopotami kadrowymi – mówi nam rzecznik żywieckiego starostwa Dariusz Szatanik. W trakcie rozmów z samorządowcami miał paść jeszcze jeden argument: obawa przed koronawirusem. Posłuchaj

To samo usłyszeliśmy od aptekarzy: ludzi do pracy jest za mało, zwłaszcza teraz gdy i tak nieliczna kadra farmaceutów została zdziesiątkowana przez nakładane kwarantanny. Farmaceuci podkreślają, że w nocy przychodzi niewielu pacjentów i kupują najczęściej suplementy diety, a nie realizują właśnie wystawione przez lekarzy recepty. Do tego dochodzi rachunek ekonomiczny ważny przy prowadzeniu aptek.

Dla mieszkańców powiatu żywieckiego oznacza to jednak, że w razie potrzeby, w nocy i dni świąteczne do apteki muszą jechać aż do stolicy Podbeskidzia!


Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2

Nagranie 3



Zobacz inne wiadomości tego autora: