Była sekretarką w SB. Walczy o emeryturę
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Była sekretarką w SB. Walczy o emeryturę

Nikomu nic złego nie zrobiłam, nie jestem przestępca, by zabierano mi emeryturę – uważa Barbara Tlałka z Wilkowic.W wyniku tak zwanej „ustawy dezubekizacyjnej” kobieta pracująca przez 27 lat w policji w Bielsku-Białej przeszła w stan spoczynku. Tyle, że zamiast około 4 tys. zł emerytury dostaje 1.800. To dlatego, że przez niespełna 2 lata (od 1988 roku) pracowała jako funkcjonariusz milicji obywatelskiej w Służbie Bezpieczeństwa. Byłam tam na etacie sekretarki/maszynistki – wyjaśnia pani Barbara. Posłuchaj

"Po 1990 roku też pracowałam w sekretariacie i robiłam to samo, tyle że już w policji" - dodaje.  Dlatego od decyzji obniżającej emeryturę postanowiła się odwołać i skierować sprawę do sądu. "Myślę, że zwrócą mi moją emeryturę, która mi się po prostu należy" - mówiła dziś na korytarzu sądu okręgowego w Bielsku-Białej Barbara Tlałka. Posłuchaj 

Dzisiejszą rozprawę w bielskim sądzie odroczono. W sprawie ustawy dezubekizacyjnej ma bowiem wypowiedzieć się w ciągu najbliższych tygodni Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny.

Do sądu w Bielsku-Białej wpłynęło już ponad 100 podobnych spraw dotyczących byłych pracowników służb mundurowych oraz ich rodzin.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: