Kto daje, ten dostaje - to nowa akcja Radia BIELSKO mająca na celu propagowanie pomocy bardzo ciężko, często nieuleczalnie chorym dzieciom i dorosłym.

"Człowiek jest wspaniałą istotą nie z powodu dóbr, które posiada, ale jego czynów.
Nie ważne jest to co się ma, ale czym się dzieli z innymi."


Jan Paweł II

=======================================================================================


=======================================================================================



=======================================================================================



=======================================================================================




=============================================================================================


=============================================================================================



=============================================================================================


Kochani,

kamień spadł nam z serca i możemy Was poinformować, że stan Filipka się ustabilizował, jednak ogromnego stresu, który przeżyliśmy, nic nie jest w stanie opisać. Sytuacja się poprawiła, ale na jak długo? Tego nikt nie wie... Musimy jak najszybciej przyjąć terapię genową!
Jesteśmy już po 2 dawce leku refundowanego w Polsce. Filipek musi być wentylowany przez respirator 24 h na dobę. Oddycha samodzielnie, jednak respirator ułatwia mu oddychanie, poprawia wydolność płuc oraz sprawił, że Filipek nie jest już taki blady. W razie spadku saturacji mamy w domu tlen, który ją poprawi.
Codziennie uczęszczamy na rehabilitację, która daje już pierwsze efekty. Synek jest bardziej chętny do zabawy, coraz więcej się uśmiecha i gaworzy. Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale to nie zmienia faktu, że jeżeli chcemy, żeby Filipek był, jak zdrowe dzieci, musimy jak najszybciej uzbierać na terapię genową. Czas tutaj ma kluczowe znaczenie. My jako rodzice bardzo Wam dziękujemy za okazaną do tej pory pomoc i prosimy o dalsze wsparcie.Przed nami wciąż prawie 9 milionów złotych do uzbierania...

Zbiórka

=============================================================================================


Nasza tragedia rozegrała się 21 stycznia 2020 roku. Mąż jak co dzień wyszedł do pracy, z której już nie wrócił... Uległ wypadkowi samochodowemu. Uderzenie było bardzo mocne. Mąż znajdował się wewnątrz doszczętnie zmiażdżonego wraku samochodu.

Był ciężko ranny. Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych wydobyli go z pojazdu i przekazali załodze pogotowia ratunkowego. W szpitalu znalazł się szybko i trafił prosto na blok operacyjny.
 

Na karcie wypisu można przeczytać: „W trakcie zabiegu pacjent w stanie skrajnie ciężkim w niewyrównanym wstrząsie mieszanym z nieoznaczalnym ciśnieniem tętniczym (…) Stan pacjenta krytyczny: niewybudzony ze znieczulenia ogólnego, niewydolny krążeniowo, niewydolny oddechowo”

Wiesław doznał urazu wielonarządowego. Miał uszkodzoną przeponę, wątrobę, jelita, otwarte złamanie kości udowej, liczne złamania miednicy, stłuczenie serca, stłuczenie płuc, złamanie stopy, zwichnięcia stawów, wieloodłamowe złamanie łokcia ze zmiażdżeniem odłamów. Liczne krwiaki tkanek miękkich całego ciała.
Łącznie przeszedł kilkanaście operacji. Nieustannie walczył. Zmagał się z zakażeniami, wstrząsami septycznymi i cierpieniem... Na OiOM-ie spędził 77 dni, a następnie został przekazany na kolejne szpitalne oddziały.

Czas pandemii jest dla wszystkich trudny dla nas szczególnie. W szpitalach zakazano odwiedzin. Mąż walczył samotnie...

Po ponad 6 miesiącach został wypisany ze szpitala i trafił do ośrodka rehabilitacyjnego. Oczywiście wiąże się to z niesłychanie dużymi kosztami. Koronawirus i postawa niektórych osób bardzo wydłuża wszelkie postępowania, więc musimy, póki co, sami opłacać faktury za pobyt męża.

Roczna rehabilitacja to ogromny koszt. W ośrodku Wiesio ma wszystko, czego potrzebuje. Pomoc, ćwiczenia, masaże. Widzimy niesamowite efekty i to napędza nas do dalszej pracy. Zaczęliśmy wierzyć, że wszystko dobrze się skończy, a ten trudny czas będzie dla nas tylko wspomnieniem.

Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Nie możemy tracić więcej czasu – Wiesław musi stanąć na nogi!

Żona Wiesława, Magdalena


Zbiórka

============================================================================================








===============================================================================================




==================================================================================================


 

KAMIL

Kamil pochodzi z Nowego Targu, ma 16 lat. W kwietniu 2017 roku został u niego zdiagnozowany nowotwór złośliwy kości - Osteosarcoma lewego obojczyka. Początkowo Kamil leczony był w Krakowie w Prokocimiu, gdzie otrzymywał chemioterapię przedoperacyjną przygotowującą do operacji. Dzisiaj jest pacjentem Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

We wrześniu Kamil przeszedł skomplikowaną operację usunięcia obojczyka i wszczepienia endoprotezy, a w październiku operację płuc. Obecnie kontynuowane jest leczenie chemioterapią, ale również leczony jest innymi dostępnymi metodami, które generują ogromne koszty.

Kamil nigdy się nie buntował na sytuację, w której się znajduje, wszystko znosi cierpliwie i pokornie .Kamil walczy dzielnie i nie poddaje się.

W imieniu Kamila dziękujemy za wsparcie finansowe.


Wpłaty na pomoc dla Kamila można dokonać poprzez fundację „Zdążyć z pomocą”.

Dane potrzebne do PIT (1%)

  1. KRS 0000037904

  2. w polu „Cel szczegółowy 1%”:

32020 JONIAK Kamil

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

Dowolną kwotę można wpłacać na konto:

FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

Tytułem: 32020 JONIAK Kamildarowizna na pomoc i ochronę zdrowia

lub bezpośrednio przez stronę fundacji po wyszukaniu podopiecznego.

================================================================================================



=====================================================================================================