To koniec zapałek
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

To koniec zapałek

Zapadła decyzja o likwidacji zakładu produkującego zapałki w Czechowicach. To fabryka, która w przyszłym roku obchodziłaby swoje 100 urodziny.Niestety, świętowania nie będzie. Końcem lutego przyszłego roku stanie produkcja, a wcześniej względem kontrahentów i pracowników zostaną uregulowane wszystkie należności. Mówi do niedawna prezes, a obecnie likwidator PCC Consumer Products Renata Damrot. Posłuchaj

To kolejny cios dla Czechowic-Dziedzic, miasta którego rozwój opierał się o przemysł. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że w przyszłym roku zlikwidowana ma zostać kopalnia „Silesia”, a także o tym, że niepewna jest przyszłość czechowickich zakładów Lotosu, niegdyś Rafinerii Czechowice. 

- Nie da się funkcjonować na rynku, który kurczy się od 7 -10% rocznie. Zamówienia dla naszego zakładu zmniejszyły się o 30% w ciągu dekady – mówi rzecznik zapałkowni Witold Pasek. Powód? Po prostu coraz rzadziej używamy zapałek.
- Zapałki dobiła mniejsza sprzedaż papierosów oraz wprowadzenie kuchenek z elektrycznymi zapłonnikami. Ludzie kojarzą te zapałki tylko z 1 listopada i zapalaniem zniczy na grobach - uważa Pasek. Posłuchaj 
A sytuację zakładu pogorszyła jeszcze epidemia koronawirusa.

W czechowickiej fabryce zapałek pracuje obecnie około 130 osób. To ostatni producent zapałek w Polsce i przedostatni w Europie (działa jeszcze fabryka na Węgrzech).


Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: