Syreny alarmowe w OSP - tak jak do tej pory
fot. arch.
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Syreny alarmowe w OSP - tak jak do tej pory

Syreny alarmowe w jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie Bielska-Białej - nie zostaną wyłączone. Z apelem - prośbą o taki ruch zwrócił się jeden z radnych. Wskazał na traumę jakiej doświadczają uchodźcy z Ukrainy, gdy słyszą syreny.Panie Prezydencie, zwracam się do Pana jako zwierzchnika wszystkich bielskich jednostek ochotniczych straży pożarnych z apelem - prośbą. Bardzo proszę, by spowodował Pan zaprzestanie używania syren alarmowych wszystkie jednostki bielskich ochotniczych straży pożarnych [...]. To jest główny powód skierowania do Pana tej prośby - w Bielsku-Białej gościmy kilka bądź nawet kilkanaście tysięcy uchodźców z Ukrainy [...]. Dźwięk wyjących syren przywołuje im traumatyczne wspomnienia - czytamy w interpelacji radnego Edwarda Kołka. Radny dodał, że był świadkiem jak Ukrainka mieszkająca w Hałcnowie, uspokajała córkę. Dziecko zaczęło płakać, gdy zawyły syreny.

Prezydent miasta odpowiedział, że rezygnacja z używania systemu alarmowego niosłaby obawy o dyspozycyjność jednostek. Mogłaby także wydłużyć czas reakcji. 

Nie można jednak całego systemu informowania opierać tylko na systemie elektronicznym, ponieważ takie powiadomienia wymagają stałego dostępu do sieci komórkowej i łącza internetowego w telefonie strażaka, co nie zawsze jest możliwe [...]. Każdy strażak powinien być skutecznie powiadamiany o zaistniałym zagrożeniu, a najskuteczniejszym, jak do tej pory, sposobem ich powiadamiania była syrena alarmowa, która w razie zagrożenia włączana jest przez dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej [...] - czytamy w odpowiedzi Jarosława Klimaszewskiego


Wiadomości Radia BIELSKO są dostępne w Google News - obserwuj nas!

Zobacz inne wiadomości tego autora: