Protest w deszczu
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Protest w deszczu

Pomimo padającego deszczu około 1,5 tys. osób stawiło się dziś w BIelsku-Białej na 7. już proteście przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego.Frekwencja z powodu niekorzystnej pogody była niższa niż w trakcie ostatnich protestów w Bielsku-Białej. Jednak kobiety, które przyszły dziś wieczorem na Plac Ratuszowy zapewniały, że energii i zapału do demonstrowania swojej niezgody na zmianę prawa aborcyjnego im nie zabraknie. Mimo, że to już 7. dzień protestów w stolicy Podbeskidzia, nie czują się zmęczone wręcz przeciwnie…Posłuchaj
 
Protest przebiegł w sposób pokojowy, nie doszło do żadnych incydentów. Protestujący zapalili znicze przed biurami posłów PiS. Przeszli z Placu Ratuszowego ulicą Stojałowskiego na Plac Chrobrego, a stamtąd 3 Maja, Wałową, Mostową, Piłsudskiego i Wyzwolenia. 

Skandowali dobrze znane hasła wymierzone w rządzących, często niecenzuralne. Dlaczego taki właśnie język bogaty w wulgaryzmy i przekleństwa dominuje w trakcie demonstracji?  
- Przez ostatnie lata wulgaryzmów nie było i niestety głos kobiet był bagatelizowany. (..) Przez 4 lata walki na ulicy używałyśmy bardzo subtelnego języka i gdzie teraz jesteśmy? - mówią uczestniczki protestów. Posłuchaj
 
Dodajmy, że w trakcie spaceru ulicami miasta można było usłyszeć nie tylko skandowane przez tłum hasła. Z głośników popłynęły ważne utwory polskich artystów: „Sorry Polsko” Marii Peszek, „Kocham wolność” Chłopców z Placu Broni czy „Moją i Twoją nadzieję” grupy Hey.


 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: