Pisk opon i ryk silników nie pozwala im spać
Fot. Pixabay
Beata SteklaBeata Stekla

Pisk opon i ryk silników nie pozwala im spać

Bielszczanie mieszkający w rejonie ulic Karbowej i Karpackiej skarżą się na nocne rajdy i drifty, które nie dają im spać.Problem dotyczy też ulic Kolistej, Gościnnej, a nawet Olszówki. - Zaczęło się jesienią. Rajdy odbywają się najczęściej w weekendy, ale też w tygodniu - relacjonuje mieszkaniec newralgicznej okolicy. Najgorzej jest kiedy spadnie deszcz lub śnieg. Mokra i śliska nawierzchnia zachęca tego typu rozrywek. Wedle słów naszego rozmówcy interwencje policji przynoszą spokój na krótko. Potem wszystko zaczyna się od nowa. 

Roman Szybiak, p.o. rzecznika prasowego bielskiej policji przyznaje, że tego typu zgłoszeń w ostatnim czasie było kilka. Co mieszkańcy mogą jeszcze zrobić? Posłuchaj 

Rzecznik podkreśla, że bardzo istotny jest czas między zdarzeniem a zgłoszeniem. Aby policjanci mogli skutecznie zadziałać musi być jak najkrótszy. Dlatego zaleca, aby dzwonić bezpośrednio na komisariat lub do komendy. - Telefon pod numer 112 powoduje, że czas naszej reakcji jest dłuższy - mówi. Zaleca też  używanie Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie można wskazać ulubione miejsca spotkań "rajdowców".

Roman Szybiak zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Posłuchaj

Policjant dodaje, że bardzo pomocny będzie precyzyjny opis maszyn biorących udział w wyścigach.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: