Mizerny efekt. To nie działa na kierowców
Agnieszka DąbrowskaAgnieszka Dąbrowska

Mizerny efekt. To nie działa na kierowców

Wyświetlacze prędkości działają, ale tylko na chwilę. Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej opublikował wyniki kilkuletnich obserwacji reakcji kierowców na te urządzenia. Rezultaty jasno pokazują, że nie przynoszą one oczekiwanych efektów. Wyświetlacz prędkości samochodów stał w miejscach wskazanych przez policję jako te, w których najczęściej kierowcy przekraczają prędkość lub dochodzi tam do wypadków. Najpierw była to ulica Bystrzańska, później żeby poszerzyć obserwacje zamontowano go na ulicy Wyzwolenia w rejonie podstawówki nr 28, na koniec na ul. Witosa przy SP19. Za każdym razem auta zwalniały w tych miejscach, ale tylko na początku. Później ludzie się przyzwyczajali i znów łamali przepisy. W efekcie z czasem funkcja tego urządzenia sprowadzała się tylko do zbierania danych statystycznych. Te wyniki tylko potwierdziły przypuszczenia, które od jakiegoś czasu wysnuwały już służby.

Radar edukacyjny został zakupiony w 2016 roku na wniosek jednego z miejskich radnych.



Zobacz inne wiadomości tego autora: