Dostawały chleb i smalec
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Dostawały chleb i smalec

Dziś obchodzimy Dzień Praw Zwierząt. Choć sytuacja zwierząt przez ostatnie lata poprawiła się, nadal jest wiele do zrobienia. Wolontariusze interweniują obecnie m. in. w Pisarzowicach.„Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.” Tak brzmi pierwszy artykuł ustawy o ochronie zwierząt przyjęty przez parlament w 1997 roku. Aby upamiętnić jej uchwalenie Klub Gaja ustanowił 22 maja Dniem Praw Zwierząt.

Przyjęte prawo dało organizacjom pozarządowym narzędzie do walki o poprawę sytuacji zwierząt bezdomnych i krzywdzonych. Ich działalność nie byłaby jednak skuteczna, gdyby nie spotykała się z akceptacją społeczną. A na taką coraz powszechniej obrońcy zwierząt mogą liczyć. "Wiele z osób, które z nami się kontaktują, same podejmują opiekę nad bezdomnymi i porzuconymi zwierzętami" - mówi Anna Sztender z fundacji Mam kota na punkcie psa. Posłuchaj

Organizacjom dbającym o zwierzęta pracy jednak nie brakuje. Wolontariusze odwiedzili właśnie gospodarstwo w Pisarzowicach (gmina Wilamowice). W rozpadających się budach, na łańcuchach przebywa tam 9 wychudzonych psów. Ich właścicielka, około 80-letnia kobieta, nie jest w stanie zapewnić im opieki. Karmione były chlebem i smalcem. Fundacja "Mam kota na punkcie psa" będzie starała się znaleźć nowe domy dla czworonogów... Posłuchaj

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: