Na rowerze w obronie drzew
Magda FritzMagda Fritz

Na rowerze w obronie drzew

Chce objechać na rowerze cały świat. Był już w Azji, Australii i Nowej Zelandii, właśnie dojechał do... Bystrej k. Bielska-Białej. 36-letni Irańczyk Mohammad Tajeran pedałuje w ramach swojej kampanii "Potrzebujemy drzew". Kiedy 5 lat temu wyruszył w świat, zostawił wszystko czym dotychczas żył: firmę, rodzinę i dziewczynę. Na początku było spełnianie marzenia o podróżowaniu, teraz nazywa to pracą. Rower jest po prostu środkiem transportu.
Mohammad jest alpinistą i przewodnikiem turystycznym. Swoje pasję połączył w jeden projekt. "Otaczająca nas przyroda odgrywa ważną rolę w każdym kraju, warto o tym mówić na każdym kontynencie"- mówi Irańczyk. Pracuje jako wolontariusz. Gdziekolwiek dojedzie, stara się odwiedzać szkoły. "Spotykam się z dziećmi, zwykle w wieku od 9 do 11 lat. Rozmawiam z nimi o środowisku, o drzewach, pokazuje zdjęcia z podróży. Potem wspólnie sadzimy drzewa. Proszę ich, żeby spróbowały dotknąć duszy drzewa. Chciałbym, żeby to poczuły"- mówi Irańczyk, z wykształcenia inżynier mechaniki. Rowerzysta ekolog ma swoją stronę w internecie, tworzy i rozsyła materiały edukacyjne. Wszystko, co mu potrzebne do życia i pracy wozi na rowerze: namiot, śpiwór, laptop, kamerkę, aparat fotograficzny, mapy drogowe oraz przybory toaletowe. W sumie 57 kg.
Mohammad pojawił się w Europie 1,5 miesiąca temu. Do Polski przyjechał z Holandii, był już w Warszawie, Białowieży i Krakowie. Teraz zatrzymał się w Pracowni na rzecz Wszystkich Istot w Bystrej. "Jego przekaz jest prosty i uniwersalny: potrzebujemy drzew. Robi to trochę inaczej od nas, jest to dla nas polskich ekologów taki powiew świeżości"- mówi Grzegorz Bożek z pracowni.
Mohammad Tajeran planuje swoją podróż co kilka miesięcy. Raz w roku wraca do domu do Iranu. Jest wolontariuszem, wszystko robi za darmo. Utrzymuje się z datków. Czy jego praca przynosi efekty? Kilka miesięcy temu dostał e-mail z Malezji. "4 lata temu odwiedziłeś moją szkołę w Kuala Lumpur, mówiłeś o drzewach. Dzień później nic z tego już pamiętałam, miałam to w nosie. Jakiś czas temu przyśniłeś mi się, odwiedziłam twoją stronę. Teraz studiuję na wydziale nauki i środowiska w Toronto. Sama chcę coś zrobić dla otoczenia"- napisała młoda dziewczyna.
W Polsce Irańczyk odwiedzi jeszcze Oświęcim, a stamtąd uda się na Węgry. Po Europie wyjedzie do Ameryki Północnej.

Posłuchaj audycji:



Zobacz inne wiadomości tego autora: