Wirus budzi lęk i negatywne emocje
Małgorzata Tomczak/Pixabay na licencji CC0
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Wirus budzi lęk i negatywne emocje

Lęk, niepewność, niepokój a w skrajnych przypadkach i myśli samobójcze. To co dzieje się teraz w związku pandemią koronawirusa wywołuje w nas emocje, których być może nigdy nie doświadczaliśmy.Wiele osób z regionu szuka pomocy, dlatego telefony Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, wręcz się urywają. Pracownicy podnosząc słuchawkę, często słyszą płacz i słowa, które mówią o bezradności.

- Są to różnego rodzaju telefony. Można je podzielić na takie kategorie; na pewno są to telefony, które mają na celu złagodzenie tej sytuacji [...]. Uspakajamy, staramy się pomagać ludziom [...]. Dzwonią osoby, które czują ogromne zagrożenie i lęk - opowiada Małgorzata Malinowska, szefowa POIK.

Udzielana jest głównie pomoc psychologiczna i koordynacja w załatwieniu jakieś kwestii formalnej, czy codziennych spraw (lnp. pomoc w zrobieniu zakupów, wykupie recept). Ośrodek interwencji kryzysowej nie udziela wsparcia materialnego, to zadanie realizuje MOPS. Gros telefonów pochodzi od osób, które są za granicą i w sposób zdalny chciałyby pomóc swoim bliskim mieszkającym na Podbeskidziu. Posłuchaj.

Do dyspozycji są trzy linie telefoniczne o numerach: (33) 814 62 21, 811 99 00, 192 88. Kanały komunikacji z bielskim ośrodkiem interwencji kryzysowej to także skype i messenger. I najlepiej, by był to kontakt właśnie poprzez nowoczesne technologie. Ośrodek do minimum ograniczył teraz przyjmowanie mieszkańców.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: