Ścigali go, a na koniec zepchnęli z jezdni
Fot.: Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu
Agnieszka DąbrowskaAgnieszka Dąbrowska

Ścigali go, a na koniec zepchnęli z jezdni

Uderzyli radiowozem w osobówkę, by powstrzymać kierowcę przed dalszą niebezpieczną jazdą. Mężczyzna nie dość, że był poszukiwany, to w dodatku prowadził pod wpływem narkotyków. Pościg za piratem drogowym, który okazał się być poszukiwanym przestępcą z dożywotnim zakazem kierowania. Policjanci na trasie Kęty-Oświęcim zauważyli osobówkę, która poruszała się z ogromną prędkością i wyprzedzała inne pojazdy w miejscach, gdzie było to niedozwolone. Widząc niebezpieczne zachowanie kierowcy, funkcjonariusze ruszyli za nim, na co mężczyzna jeszcze bardziej przyspieszył. Na liczniku miał 170 km/h i zjeżdżał na przeciwległy pas, uniemożliwiając policjantom bezpieczne wyprzedzanie.

W końcu w Porębie Wielkiej na ulicy Wadowickiej stróże prawa na łuku drogi uderzyli radiowozem w bok samochodu, spychając go z jezdni. Za kółkiem siedział 44-letni mieszkaniec Osieka, który był poszukiwany przez sąd, bo miał odbyć karę więzienia za jazdę w stanie nietrzeźwości. Co więcej, przeprowadzone narkotesterem badanie śliny mężczyzny wykazało w jego organizmie obecność kokainy oraz amfetaminy.



Zobacz inne wiadomości tego autora: