Są wściekli. Podział na Polskę i Śląsk
fot. Bogdan Kasperek
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Są wściekli. Podział na Polskę i Śląsk

„Jesteśmy wściekli i bezradni. Dokonano podziału kraju na Polskę i Śląsk.” Tak burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz reaguje na sytuację w jakiej znaleźli się mieszkańcy województwa śląskiego. Dla Ślązaków granica z Czechami pozostaje zamknięta.Nasze granice są już otwarte, wjeżdżać do Polski można swobodnie, ale z wyjeżdżaniem jest już problem. Słowacja nie otworzyła przejść z Polską. Czesi zrobią to w nocy z niedzieli na poniedziałek, z wyjątkiem... śląskiego odcinka granicy. Województwo śląskie zostało uznane przez czeskie ministerstwo zdrowia za obszar o wysokim zagrożeniu epidemicznym.

Cieszynianie, którzy przyszli o północy zobaczyć likwidacje posterunków granicznych po polskiej stronie Olzy, m.in. na mostach Przyjaźni i Wolności w centrum miasta, krótko byli w dobrych nastrojach. Posłuchaj
 
Mieszkańcy województwa śląskiego nadal będą musieli poddać się kwarantannie lub przedstawić negatywny wynik testu na koronawirusa, żeby wjechać do Czech. Taki sam obowiązek dotyczy też Czechów, którzy ze Śląska będą wracać do siebie. 
 
„Czekamy na ruchy władz województwa, naszej dyplomacji, ale milczą. Dla nas granica nadal jest zamknięta, Czesi do nas też nie przyjdą. Wszystko w trakcie matur, egzaminów... Pracownicy transgraniczni muszą powtórzyć testy na obecność koronawirusa. Na jakiej zasadzie chcą weryfikować, kto jest ze Śląska? Ta sytuacja rodzi wiele pytań i jest dla mnie absurdalna.” W ten sposób sytuację komentuje burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz.
 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: