O takich zakupach mogą pomarzyć
fot.: Przystań Ocalenie
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

O takich zakupach mogą pomarzyć

"Nasze zapasy karmy starczą na kilka dni. Prosimy o jedzenie dla zwierząt. Sytuacja w związku z pandemią jest nieciekawa i z każdym dniem trudniejsza." Taki apel pojawił się w sieci. Wystosowała go fundacja prowadząca przystań Ocalenie w Ćwiklicach koło Pszczyny.To przystań dla zwierząt gospodarskich, nad którymi się znęcano. Są w niej takie, które uciekły spod noża, ale mieszkają tam również okaleczone psy i koty nie nadające się do adopcji. Wszystkim: koniom, krowom, owcom, kozom, kaczkom i kurom , a także psiakom i kociakom wkrótce może zabraknąć jedzenia.

Przystań „Ocalenie” ma pod swoją opieką około 500 zwierząt! Tymczasem z powodu pandemii koronawirusa wprowadzono limity na internetowe zakupy karmy. Nie jesteśmy w stanie kupić jednorazowo tyle jedzenia dla zwierząt, ile jest nam potrzebne – mówi Dominik Nawa. Posłuchaj 

Prowadzący przystań prosi o pomoc. Samej paszy dla koni i bydła zużywamy 300 ton rocznie - mówi Dominik Nawa.
Listę potrzebnych artykułów znajdziecie na stronie Fb fundacji Przystań "Ocalenie". Są na niej m. in. o płatki kukurydziane, marchew, jabłka, buraki, sałata, kapusta, ogórki i pomidory. Potrzebne jest również mleko oraz mokra karma dla psów i kotów. Fundacja prosi tych, którzy mogą pomóc zwierzętom, o wysłanie potrzebnych produktów pocztą na adres przystani w Ćwiklicach. Posłuchaj

Każda pomoc w obecnej sytuacji jest na wagę złota – podkreśla Dominik Nawa.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: