Nastolatka spadła na sztachety, jest dużo krwiAgnieszka DąbrowskaAgnieszka Dąbrowska

Nastolatka spadła na sztachety, jest dużo krwi

...to zgłoszenie, które otrzymał dyżurny żywieckiej komendy policji.18-latka upadła na sztachety, które wbiły się jej w klatkę piersiową - takie zgłoszenie otrzymał dyżurny żywieckiej komendy policji. Wynikało z niego, że dziewczyna jest przytomna, ale silnie krwawi. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Pod wskazanym adresem zastali zgłaszającego 37-latka, jednak po nastolatce nie było śladu. Gdy mundurowi sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny, okazało się, że ma on w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Nie był w stanie wytłumaczyć dlaczego zgłosił nieprawdziwą interwencję. Wkrótce będzie się z tego tłumaczył przed sądem. Za taki żart może słono zapłacić, ale kogoś mógł on kosztować życie - gdyby patrol nie dotarł przez to do naprawdę potrzebującej osoby.



Zobacz inne wiadomości tego autora: