Gdyby nie jej wielkie serce, mógłby zamarznąć
Fot. Schronisko w Chełmku
Beata SteklaBeata Stekla

Gdyby nie jej wielkie serce, mógłby zamarznąć

Losem zziębniętego psiaka zainteresowała się 14-latka z Wilamowic.Nastolatka akurat wracała ze szkoły. Trzęsącego się z zimna psa zauważyła pod lasem przy ulicy Bielańskiej w Jawiszowicach. Zwierzę posiadało smycz, więc domyśliła się, że najprawdopodobniej uciekło właścicielowi. Chcąc pomóc natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy 112.

Na Bielańską przyjechali najpierw policjanci, a potem wezwany przez nich weterynarz. Kundelek (suczka) trafił do schroniska dla zwierząt w Chełmku. Czeka tam na swojego właściciela. Nastolatkę podrzucili do domu mundurowi. 



Zobacz inne wiadomości tego autora: