To się nazywa upadekIzabela JanoszekIzabela Janoszek

To się nazywa upadek

To upadek sportu – tak ocenia sytuację w Żywcu prezes TS Mitech. Jan Szupina jest związany od 50 lat z piłką nożna. Twierdzi jednak, że inne dyscypliny nie są w lepszej kondycji niż futbol.Mitech jest jedynym klubem w mieście, który może pochwalić się grą w najwyższej klasie rozgrywkowej i to już od 10 lat.

Mimo, że piłkarki nożne odnoszą sukcesy na arenie ogólnopolskiej, nie mają swojego boiska. Mecze rozgrywają na obiekcie Górala, a trenują w sąsiednich Radziechowach, Wieprzu, Milówce, a nawet w Lachowicach. Posłuchaj

Część zawodniczek na treningi dojeżdża z Katowic czy Krakowa. Piłkarki uczą się, studiują i pracują. Z uprawiania sportu nie mogą się utrzymać. W Żywcu sportu zawodowego nie ma - mówi Jan Szupina. Nie ma też realnej pomocy ze strony samorządu. Posłuchaj

Niedługo nikt nie będzie chciał w takich warunkach trenować - twierdzi prezes TS Mitech Żywiec. I sam zastanawia się, czy jest sens, by nadal zajmować się działalnością sportową

Pytany na konferencji prasowej, o pomoc dla klubów sportowych burmistrz Antoni Szlagor mówił, że samorząd stara się wspierać kluby, ale "wszystko rozbija się o pieniądze". Posłuchaj

Prezes Mitechu twierdzi, że burmistrz obiecał zorganizowanie spotkania przedstawicieli piłkarskich klubów. Jak mówi Jan Szupina, czeka na nie od lutego.
Z kolei burmistrz, na konferencji, po raz kolejny zapowiedział utworzenie rady sportu. Ma to być ciało doradcze dla samorządu.

fot.: TS MItech Żywiec

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2

Nagranie 3



Zobacz inne wiadomości tego autora: