To była frajda!
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

To była frajda!

W Beskidzkim Domu Zielin "Przytulia" spotkali się starsi i młodsi mieszkańcy Brennej, by kultywować tradycję i skubać pierze na poduchę!Szkubanie czy też skubanie pierza. Kiedyś to był sposób na spędzenie długich styczniowych i lutowych wieczorów. Sąsiadki zbierały się w wybranym domu, by skubać pierze na poduchy i pierzyny, a przy okazji poplotkować, pośmiać się i pośpiewać. Zazdroszczę tym gospodyniom, musiały mieć niesamowitą frajdę - mówi z nostalgią Elżbieta Szendzielorz. Posłuchaj  

Teraz w Brennej zwyczaj jest jeszcze kultywowany w zaledwie kilku gospodarstwach. Aby go podtrzymać władze gminy już po raz drugi zorganizowały w Beskidzkim Domu Zielin „Przytulia” spotkanie, które nazwano "Breńskie szkubaczki". Ubiegłoroczne zakończyło się sukcesem… Posłuchaj

Podtrzymywać tradycję wspólnych spotkań przy skubaniu pierza postanowiły nie tylko panie! Do gospodyń dołączył również pan Jurek… Posłuchaj Ręka w rękę z paniami pracował także wójt Brennej Jerzy Pilch!

Biorąc pod uwagę frekwencję i atmosferę towarzyszącą tegorocznemu spotkaniu pewne jest, że mieszkańcy będą skubać pierze w "Przytulii" również w przyszłym roku.


Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2

Nagranie 3



Zobacz inne wiadomości tego autora: