Taksówkarz zatrzymał pijanego kierowcę
Fot. archiwum
Beata SteklaBeata Stekla

Taksówkarz zatrzymał pijanego kierowcę

Ten kurs zapowiadał się jak wiele innych. Tymczasem zakończył się zatrzymaniem pijanego kierowcy, który także okazał się... taksówkarzem.Taksówkarz jednej z bielskich korporacji został wczoraj wysłany po klienta, który miał czekać pod blokiem. Klient nie mógł odjechać własnym autem, bo był wstawiony. Kiedy taksówkarz dojechał na miejsce mężczyzny jednak nie było. Co istotne, dojeżdżając pod blok minął duży samochód wyjeżdżający z osiedla. Klienta wciąż nie było, więc zadzwonił do osoby zamawiającej kurs z tą informacją. Ta mocno się zdziwiła, wywiązała się dłuższa wymiana zdań i od słowa do słowa rozmówcy doszli wniosku, że klient postanowił nie czekać na taksówkę tylko... wsiadł do swojego samochodu i odjechał. Taksówkarz skojarzył, że samochodem tym było auto, które mijał po drodze.

Ruszył więc za nim, nawiązując kontakt z policją. Podejrzane auto udało mu się zatrzymać na ulicy Lipnickiej. Siedzący za kierownicą 68-latek wydmuchał około 3 promile. Jak się okazało, też jest taksówkarzem. Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące tego wydarzenia około 12.40.


Zobacz inne wiadomości tego autora: