Seksizm podczas konkursu recytatorskiego? AKTUALIZACJAMagda FritzMagda Fritz

Seksizm podczas konkursu recytatorskiego? AKTUALIZACJA

Skandalem zakończyły się miejskie eliminacje do 64. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Bielsku-Białej. Jedna z uczestniczek zarzuciła jurorowi seksizm, a zdobywca pierwszej nagrody nie chce reprezentować miasta w kolejnych etapach konkursu.AKTUALIZACJA 13.03

„Trafiają do nas próby zastraszenia, wymuszenia na nas wycofania oskarżeń”- piszą uczestnicy miejskich eliminacji do 64. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Bielsku-Białej. Głos w sprawie oskarżonego o seksizm aktora zabrał jego pracodawca.

Przypomnijmy, jedna z uczestniczek konkursu podczas konsultacji z jury od wieloletniego aktora Teatru Lalek „Banialuka” miała usłyszeć szowinistyczne uwagi. Jej kolega, zwycięzca eliminacji w geście solidarności wycofał się z konkursu.

„Szokuje nas milczenie lokalnej społeczności teatralnej, która pierwsza powinna zabrać głos”- czytamy w oświadczeniu pod którym podpisało się 7 uczestników konkursu, w tym osoby które do tej pory się wypowiedziały. Młodzi ludzie nie wycofują się ze swoich oskarżeń wobec jednego z jurorów.

Głos w sprawie swojego pracownika zabrała Lucyna Kozień, dyrektor Teatru Lalek „Banialuka” wydając oświadczenie. Czytamy w nim m.in. „Przedstawienie zdarzeń zawarte w opisie uczestniczki konkursu przyjmuję jako niezgodne z wizerunkiem, osobowością i charakterem Ryszarda Sypniewskiego, który jest aktorem o nieposzlakowanej opinii. Stawianie go w pozycji winnego niestosownego zachowania oraz przypisywanie mu niskich i niegodnych intencji, przyjmuję jako rzecz niewyobrażalną i stojącą w sprzeczności z moja wiedzą o nim - jako o aktorze profesjonaliście i człowieku.

12.03

Burzę w mediach społecznościowych wywołał wpis Oli Burdzińskiej, która konkursu nie wygrała. Podczas konsultacji z jury, od wieloletniego aktora Teatru Lalek „Banialuka” miała usłyszeć „jesteś piękna, masz piękne ciało, to chyba wszystko co jest ci potrzebne, żeby zrobić karierę (...) Możesz popracować więcej nad dykcją”. Aktor miał przyznać też, że nie słuchał jej występu, bo się w dziewczynę zapatrzył. Mówiąc to miał wpatrywać się w jej biust.

Dzień później zdobywca pierwszej nagrody Mateusz Wardyński wydał oświadczenie, że rezygnuje i nie będzie reprezentował miasta w kolejnych etapach konkursu ze względu na zaistniałą sytuację. Pisze on, że „ten incydent był wyrazem seksizmu oraz zaniechania obowiązku jurorskiego”, a na to się nie zgadza. W obu wpisach na Facebooku nie padło nazwisko jurora.

W internecie pojawiło się jednak oświadczenie w tej sprawie aktora Ryszarda Sypniewskiego. Czytamy w nim, że „podczas tradycyjnego omówienia starałem się w jak najbardziej delikatny sposób przekazać recytatorce swoją opinię na temat jej występu. Oświadczam, że w żaden sposób nie uchybiłem ani nie zamierzałem uchybić jej godności. Jeśli jednak moja wypowiedź mogła zostać opacznie zrozumiana, chętnie przepraszam”.


Zobacz inne wiadomości tego autora: