Padły kolejne strzały, zabójca zwierząt wrócił
Tomasz KlimczakTomasz Klimczak

Padły kolejne strzały, zabójca zwierząt wrócił

Przerażeni mieszkańcy boją się o życie swoich dzieci. Po trzech latach jest kolejna ofiara.Mieszkańcy ulicy Grabinka w Międzyrzeczu Górnym, znów nie mogą spać spokojnie. Wróciła sprawa postrzeleń zwierząt. Wszystko zaczęło się w styczniu 2017, od wtedy znajdowano martwe, lub postrzelone  zwierzęta. Z ciała jednego z kotów lekarz wyjął sporej grubości grzybek. Siła strzału była na tyle duża że pocisk wszedł z jednej strony, przestrzelił całe ciało i utknął w skórze z drugiej strony. Lekarz był przerażony tym faktem.
W tym okresie został też postrzelony pies rasy husky, na posesji na której miał wybieg. Obie sprawy zostały zgłoszone na komisariat w Jasienicy wraz z wyjętymi pociskami, niestety śledztwa umorzono. Zanotowano też inne przypadki postrzeleń kotów.

Mówi Pan Marcin właściciel postrzelonego kota Posłuchaj:

Po niecałych dwóch latach spokoju, szaleniec strzelający do zwierząt, prawdopodobnie powrócił. Znów został zastrzelony pies na posesji. Sprawa została zgłoszona na policji, ale właściciele zwierząt boją się że znów zostanie umorzona.

Roman Szybiak z  Komendy Miejskiej Policji  w Bielsku-Białej Posłuchaj:

Mieszkańcy boją się też o swoje dzieci, bo chociaż nikt nie podejrzewa że sprawca zacznie do nich strzelać ale co się stanie gdy przypadkiem dziecko znajdzie się na linii strzału. Jeśli taki pocisk jest w stanie przebić kota ze sporej odległości to dziecku może wyrządzić także szkodę.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: