Opuścili miejscowość i założyli inną
Radio BIELSKO
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Opuścili miejscowość i założyli inną

Jutro w Kozach obchodzona będzie okrągła rocznica tzw. exodusu.250 lat temu grupa dokładnie 313 kozian opuściła tę miejscowość i przeniosła się do Hołdunowa. Dziś to dzielnica Lędzin. Genezą dla tych wydarzeń historycznych była kwestia religii i represji z jakimi spotykali się wyznawcy kalwinizmu. 

- Dziedzic [właściciel Kóz- red.] za wyznanie protestanckie gnębił ich, prześladował, przenosił na gorsze grunty, przydzielał ciężką pracę w kamieniołomach. Ta grupa poszukała  sobie miejsca do osiedlenia się, gdzie mogliby swobodnie wyznawać konfesję. Weszli w układ z ówczesnym księciem pszczyńskim, on zapewnił im miejsce do osiedlenia się i możliwość przeniesienia - opowiada Bartłomiej Jurzak, dyrektor biblioteki gminnej w Kozach. 

Nad ranem 25 maja 1770 roku do Kóz zawitał oddział żołnierzy pruskich z pustymi wozami. 67 rodzin zdecydowało się na opuszczenie miejscowości, załadowali na wozy cały dobytek i ruszyli. Posłuchaj.

Jutro (25.05) w parku w Kozach posadzony zostanie dąb, który ma przypominać o tzw. koziańskim exodusie. W planach była organizacja konferencji, ale z powodu epidemii ten pomysł trzeba było zweryfikować i ograniczyć się do symbolicznego gestu.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: