Noc, zimno i padający śnieg. Mimo tego idąJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Noc, zimno i padający śnieg. Mimo tego idą

Kilka, kilkanaście godzin marszu po górach w ciemności, przy niskiej temperaturze. Prawie tysiąc osób zdecydowało się wziąć udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Mowa o rejonie Beskidy.Uczestnicy EDK na trasy wyszli wczoraj wieczorem. Wcześniej wzięli udział w mszy świętej w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej. 

- To jest wejście namacalne - ciałem i duchem - w drogę krzyżową Jezusa Chrystusa - opowiada brat Mirek Myszka ze Zgromadzenia Pallotynów. Posłuchaj.

Motywacji do podjęcia wyzwania jest tyle, ilu uczestników. Jedni idą, bo chcą w ciszy i samotności poczuć więź z Bogiem. Dla innych to stricte fizyczne wyzwanie, chcą sprawdzić, czy dadzą radę przejść trasę w tak trudnych warunkach. Jeszcze inni mówili nam, że uczestniczą w EDK, bo szukają ścieżki powrotu do wiary. Posłuchaj.

W Ekstremalnej Drodze Krzyżowej udział biorą także osoby niepełnosprawne. Co roku do wyboru są różne trasy o dystansie od 20 do 75 kilometrów. 
 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: