Najpierw ukradł telefon, później kosmetykiAgnieszka DąbrowskaAgnieszka Dąbrowska

Najpierw ukradł telefon, później kosmetyki

Uderzył i okradł bielszczankę, przyłapano go przy kolejnej kradzieży w drogerii. 30-letni bielszczanin usłyszał już zarzuty.Najpierw ukradł telefon bielszczance, potem zabrał produkty z drogerii. 30-latek zapukał do drzwi mieszkania przy ul. Bohaterów Westerplatte w Bielsku-Białej. Otworzyła mu 69-latka, która od gościa dowiedziała się, że przyszedł odebrać rzekomy dług jej syna. Kiedy zorientował się, że nie ma go w domu, wyszarpał jej telefon komórkowy, kopnął w klatkę piersiową i uciekł. Kobieta zgłosiła sprawę policji. Ci ujęli go kolejnego dnia, gdy wezwano ich do sklepu przy ulicy Kolistej. Mężczyznę przyłapano na gorącym uczynku, gdy zabierał rzeczy z półek bez płacenia. Bielszczanin od razu został za to ukarany mandatem, usłyszał też zarzuty kradzieży rozbójniczej.



Zobacz inne wiadomości tego autora: