Mniej wody w zbiorniku. AKTUALIZACJAJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Mniej wody w zbiorniku. AKTUALIZACJA

Mamy najnowsze informacje na temat zbiornika w Wilkowicach (pow. bielski). Od wczoraj trwa jego "obrona", bo jest realna groźba, że nie utrzyma naporu wody.AKTUALIZACJA 22:53:
"Wody Polskie" przekazały m.in. gminie, że jeśli zbiornik będzie się opróżniał w takim tempie jak teraz, do tego nie spadnie duża ilość deszczu, to ewakuowani mieszkańcy będą mogli jutro (25.05) o godz. 14.00 wrócić do swoich domów. W południe ma nastąpić potwierdzenie tej decyzji. Stopniowe opadanie wody odsłania kolejne fragmenty zapory oraz skarp, które na bieżąco podlegają naszej ocenie - informuje w przesłanym piśmie Państwowe Gospodarstwo Wodne.

AKTUALIZACJA 16:05:
Polska Agencja Prasowa podała, że Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przy budowie i dopuszczeniu do użytkowania zbiornika. PGW "Wody Polskie" uważa, że zapora została wadliwie wykonana oraz stwarza zagrożenie dla mieszkańców.
 
AKTUALIZACJA 15:42:
Strażacy zakończyli pracę na zbiorniku, ale zagrożenie ciągle tam jest. Jak mówił nam przed chwilą wójt gminy, analizowane są właśnie pomiary. Po godz. 17.00 pojawi się raport, na jego podstawie będzie można określić czy zagrożenie minęło.
 
Strażacy i pompy już na miejscu nie pracują, bo wyraźnie spadł dopływ wody do zbiornika. Do tego prognozy pogody są optymistyczne. 

AKTUALIZACJA 14:02:
W Wilkowicach są po kolejnym posiedzeniu sztabu kryzysowego. Alert dotyczący bezpieczeństwa w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika - został utrzymany. Pracują teraz 2 pompy, które będą w stanie obniżać poziom wody o 20-30 cm na dobę. Dziś już na szczęście zmniejszył się dopływ wody do zbiornika.

Ciągle utrzymywany jest stan najwyższej gotowości. Mieszkańcy powinni pamiętać, że sygnałem o wystąpieniu zagrożenia będzie ciągły dźwięk kościelnych dzwonów i syren na zaporze. 
 
WPIS:
Udało się obniżyć poziom lustra wody o 0,5 metra. Wójt Janusz Zemanek zastrzega jednak, że ciągle obowiązuje najwyższy alert bezpieczeństwa i ciągle ewakuowani mieszkańcy nie mogą wrócić do swoich domów. 

- Obciążenie hydrauliczne zbiornika zmniejszyło się, ponieważ o 0,5 metra spadła wysokość lustra wody. Natomiast z drugiej strony czaszy jest duża wilgotność skarpy i ona nie ulegnie znaczącej poprawie w krótkim czasie. Mamy nadzieję, że uda nam się szybciej wypompować wodę i odciążyć zbiornik - relacjonował nam wójt, Janusz Zemanek. Posłuchaj.

Całkowite bezpieczeństwo mieszkańcom zapewni dopiero "zejście" z poziomem wody o 6-7 metrów. Na bieżąco trwają pomiary przepuszczalności ścian zapory. Korona jest już mocno nasączona wodą.

Przypominamy, że w związku z zagrożeniem ewakuowano kilkadziesiąt osób, które mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika. Kilka osób odmówiło opuszczenia domów. 

Na miejscu przez cały czas pracują strażacy, w użyciu są 3 wysokowydajne pompy. 

fot. Waszym Okiem - Radio Bielsko.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: