Miał się bawić na kuligu, ale grubo przesadziłMagda FritzMagda Fritz

Miał się bawić na kuligu, ale grubo przesadził

Po rozrywkowym weekendzie mieszkańcowi Rudy Śląskiej grozi... więzienie!Wszystko zaczęło się od zgłoszenia na policję, że zniknął jeden z uczestników kuligu w Istebnej. Kilka godzin później było zgłoszenie o kradzieży auta w Wiśle. Bus był otwarty, z kluczykami w stacyjce. Jakiś czas później dwóch zmotoryzowanych mieszkańców Tychów zgłosiło podejrzenie, że „wiślanką” w kierunku Katowic jedzie pijany kierowca. Udało im się zatrzymać volkswagena. "Mieli rację"- mówi Krzysztof Pawlik, rzecznik prasowy cieszyńskiej policji. Posłuchajcie. 

To nie koniec. Na widok podjeżdżającego radiowozu 23-latek wysiadł z busa i zaczął uciekać pieszo. Policjanci zatrzymali go, obezwładnili i doprowadzili do komisariatu. Tam wydmuchał prawie 2 promile alkoholu we krwi. Jak się okazało, pijany kierowca okazał się mieszkańcem Rudy Śląskiej, który bez żadnej informacji opuścił kulig w Istebnej. Funkcjonariuszom w Skoczowie wyjaśniał, że... wracał do domu. Teraz odpowie za przywłaszczenie auta i jazdę po alkoholu.

Policja dziękuje mieszkańcom Tychów za reakcję. "Bez waszej pomocy pijany kierowca mógł doprowadzić do tragedii na drodze"- mówi Pawlik. 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: