Kontroli nie będzie
fot.: Ustron.pl
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Kontroli nie będzie

To przykra decyzja na starcie obecnego sezonu grzewczego. Tak działacze alarmów smogowych komentują decyzję wojewody śląskiego, który polecił samorządowcom ograniczyć do „niezbędnego minimum” kontrole palenisk.Decyzja wojewody zapadła na podstawie ustawy "covidowej" (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 i innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych) i - jak czytamy - „nie wymaga uzasadnienia”.

W praktyce oznacza to, że sąsiedzi, którzy spalają niedozwolone odpady, mogą mieć poczucie bezkarności. Hulaj dusza, piekła nie ma. Znowu wszystko można do pieca wrzucić, bo nikt do kontroli nie przyjdzie  – mówi Magda Koc z Ustrońskiego Alarmu Smogowego. Posłuchaj

Pani Magda przekonała się o tym osobiście, gdy zadzwoniła z interwencją do straży miejskiej w Ustroniu. Usłyszała, że wszyscy strażnicy zostali skierowani do walki z koronawirusem. Posłuchaj
Tymczasem ekolodzy, powołując się na badania przekonują, że zanieczyszczone powietrze zwiększa śmiertelność na Covid-19. 

Działaczka Ustrońskiego Alarmu Smogowego zwraca również na inny problem. Do końca przyszłego roku w województwie śląskim powinny zostać wymienione kopciuchy. Taki obowiązek wynika z uchwały antysmogowej przyjętej przez sejmik naszego województwa. Czy jednak najstarsze kotły są przez mieszkańców wymieniane? Obecnie strażnicy, którzy nie przeprowadzają kontroli, tego również nie sprawdzą. 

Decyzja wojewody o ograniczeniu "do niezbędnego minimum" kontroli palenisk nie spowodowała jednak, że nie są one przeprowadzane w stolicy Podbeskidzia.
- Od 1 października do 23 listopada przeprowadziliśmy 141 czynności kontrolnych na terenie naszego miasta - informuje Sebastian Kufel ze Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. Kontrole przeprowadzane są zarówno w ogródkach mieszkańców, w których zdarza się, że spalane są liście, ale również w domowych kotłowniach. Posłuchaj Mundurowi nałożyli już 15 mandatów, na przykład w związku ze spalaniem w piecu centralnego ogrzewania płyt meblowych. 

Sebastian Kufel zaznacza, że kontrole są przeprowadzane przy zachowaniu zasad sanitarnych obowiązujących w czasie pandemii. 



 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: