Do szpitala na sygnale. Decydowały minutyJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Do szpitala na sygnale. Decydowały minuty

Brawurowa akcja rozegrała się na ulicach Bielska-Białej. Policjanci pilotowali do szpitala samochód, w którym transportowane było niemowlę. Dziecko wymagało pilnej opieki medycznej.Zaczęło się od tego, że mundurowi z bielskiej drogówki zauważyli na ul. Warszawskiej kierowcę, który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zatrzymali prowadzącego samochód. Ten wybiegł z auta, był roztrzęsiony, powiedział policjantom, że jego syn jest ciężko chory.

W samochodzie siedziała młoda kobieta, która trzymała na rękach kilkumiesięcznego syna. Dziecko przestawało oddychać, miało 41 stopni gorączki i siny kolor skóry.
 
Jak relacjonują w komendzie, sierż. sztab. Patryk Nowak i st. sierż. Piotr Rokowski bez chwili wahania podjęli decyzję o przeprowadzeniu pilotażu do szpitala pediatrycznego. Nieoznakowany radiowóz - przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych - szybko i bezpiecznie poprowadził rodziców do lecznicy. Tam już udzielono dziecku fachowej pomocy.
 


Zobacz inne wiadomości tego autora: