Czad prawie ich zabił. To urządzenie warto mieć
Joanna WieczorekJoanna Wieczorek

Czad prawie ich zabił. To urządzenie warto mieć

Ta historia, i ta interwencja jest dowodem na to, że warto zainwestować 100 złotych w nasze bezpieczeństwo.W ubiegłym tygodniu czad z całą swoją mocą zaatakował w jednym z mieszkań w Bielsku-Białej. Tlenkiem węgla podtruła się wtedy pięcioosobowa rodzina, kontakt z domownikami był utrudniony. Stężenie tego gazu wynosiło 600 ppm, a to już wartość krytyczna (20-krotne przekroczenie dopuszczalnych norm). Podobne zgłoszenia w okresie grzewczym strażacy odbierają co kilka dni. 

Rzecznika Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, st. kpt. Patrycja Pokrzywa, na tym przykładzie po raz kolejny apeluje o zakup czujki tlenku węgla i regularne przeglądy wentylacji oraz przewodów kominowych.

- Kiedy opalamy węglem pamiętajmy, aby takich kontroli dokonywać kwartalnie. Kiedy opalamy gazem to raz na pół roku. Wentylacyjne przewody powinniśmy sprawdzać dwa razy w roku, jeśli chodzi o piecyki gazowe [...]. Pamiętajmy również, że możemy się zabezpieczyć poprzez zakup czujki tlenku węgla - opowiada st. kpt. P. Pokrzywa. Posłuchaj.

Takie urządzenie z atestem można kupić już za 100-120 złotych, wyposażone jest w elektroniczny wyświetlacz, z którego dowiemy się precyzyjnie jakie jest stężenie czadu. Tlenku węgla nie widać, nie wyczujemy go też, dlatego takie urządzenie jest niezbędne do diagnozy obecności tego śmiertelnego gazu.

fot. arch. PSP w Bielsku-Białej.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: