„Ledwo kuśtykam”
fot.: Fb Na szczytach marzeń
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

„Ledwo kuśtykam”

Czechowiczanin Michał Janik przeszedł Główny Szlak Sudecki, a zaraz potem wyruszył na trasę Głównego Szlaku Beskidzkiego. Wędruje dla „czworołapych przyjaciół”.Michał Janik w w środę zakończył wędrówkę na trasie Świeradów Zdrój - Prudnik. To dystans 443 km! Wielkiej fety na mecie nie było, bo zaraz następnego dnia wziął na kurs Ustroń, by tam rozpocząć marsz Głównym Szlakiem Beskidzkim, do Wołosatego w Bieszczadach. 
 
Z relacji piechura wynika, że „spacer” asfaltem, a nie na górskim szlaku, daje mocno w kość. Jest ciężko!
 
„Na około 49 km mojej dzisiejszej trasy już ledwo kuśtykam przed siebie. W szczerym polu zatrzymuje się samochód. Wysiada z niego mała dziewczynka i biegnie w moim kierunku. Zatrzymuje się przy mnie i wręcza mały słoiczek miodu i czekoladkę ze swojej komunii. To była jedna z najmilszych rzeczy jaka mnie do tej pory spotkała na szlaku. Mały gest, a dodał mi siły do dalszego marszu.” - to fragment ostatniego wpisu Michała Janika na FB akcji „Na szczytach marzeń”. 

Czechowiczanin przeszedł już 530 km, a do Wołosatego jest jeszcze około... 560 km.
Przypomijmy, że w maju zaliczył również Mały Szlak Beskidzki z Lubonia Wielkiego do Straconki o długości 137 kilometrów. Informowaliśmy o tym TUTAJ
 
Po co to wszystko? Projekt powstał „z miłości do gór, przyrody i ludzi”. A tak konkretnie, w akcji „Łapy w górę” chodzi o to, że Michał Janik wędruje szlakiem (bądź asfaltową drogą), zdaje ze swojej wyprawy relację w internecie, a wirtualnie towarzyszy mu codziennie jakiś bezdomny zwierzak ze schroniska. Na profilu „Na szczytach marzeń” możemy poznać historię psiaka czy kociaka, który czeka na ten swój jeden jedyny, prawdziwy dom. Możemy zobaczyć jego zdjęcie i zdobyć numer telefonu do osoby, która umożliwi nam adopcję zwierzaka. 
 
Pomóc możemy nie tylko adoptując psa czy kota, ale także wspomagając finansowo tych, którzy codziennie nimi się opiekują. Posłuchaj
Firmy mogą więc zostać partnerem akcji i wpłacić 1zł (lub więcej) na rzecz fundacji „Przystanek Schronisko” za każdy przebyty przez Michała Janika kilometr.
 
A każdy z nas może wpłacić dowolny datek na rzecz tej fundacji, która działa przy schronisku dla zwierząt bezdomnych w Katowicach. Zbiórka trwa TUTAJ
 
Wszystkie szczegóły dotyczące akcji oraz relacje z trasy możecie przeczytać z kolei TUTAJ 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: