Śmierć polskiego górnika w czeskiej kopalniJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Śmierć polskiego górnika w czeskiej kopalni

Do wypadku doszło w zakładzie blisko granicy z powiatem cieszyńskim.Nie żyje 55-latek z Wodzisławia Śląskiego. Do wypadku doszło w zakładzie w Stonawie.

Jak poinformował Ivo Čelechovský, rzecznik firmy, do której kopalnia należy, do wypadku doszło na głębokości 1100 metrów. Na górnika nagle spadła skała. Mimo reanimacji mężczyzna zmarł, obrażenia były rozległe. Mężczyzna był zatrudniony przez polską firmę.

Przyczyny śmiertelnego wypadku są analizowane przez komisję, w skład której wchodzą m.in. przedstawiciele policji i firmy, w której 55-latek pracował.



Zobacz inne wiadomości tego autora: